Caritas na Teneryfie: Nie wolno przyzwyczaić się do cierpienia migrantów
Karol Darmoros
Granica bólu i śmierci
Ks. Juan Pedro Rivero González, delegat biskupi Cáritas Diecezjalnej na Teneryfie, podkreśla w rozmowie z Agencją Fides, że migracja na Wyspach Kanaryjskich jest jednym z wielkich wyzwań ludzkich i moralnych naszych czasów. „Za każdą liczbą kryje się twarz, historia, rodzina i – w wielu przypadkach – ogromne cierpienie naznaczone ubóstwem, przemocą, brakiem szans albo rozpaczą” – mówi.
Jak zaznacza, szlak atlantycki stał się „granicą bólu i śmierci”, która głęboko porusza sumienie. „Z ludzkiego punktu widzenia głównym wyzwaniem jest to, by nie przyzwyczaić się do cierpienia” – wskazuje. Dodaje, że nikt nie może być uznany za nielegalnego ani sprowadzony do problemu statystycznego.
Wizyta Leona XIV
Z migrantami na Wyspach Kanaryjskich spotka się w czerwcu Papież Leon XIV, który od 6 do 12 czerwca uda się w podróż apostolską do Hiszpanii. Papież spotka się także z wolotariuszami Caritas oraz osobami, które pomagają potrzebującym. Wielokrotnie Ojciec Święty podkreślał potrzebę pomocy i szanowania godności każdej osoby.
Kościół towarzyszy
Delegat Cáritas przypomina, że Wyspy Kanaryjskie były historycznie ziemią emigracji, a od dziesięcioleci są także miejscem przyjmowania migrantów. Dziś docierają tam m.in. rodziny z Ameryki Łacińskiej, młodzi z Afryki Subsaharyjskiej, osoby z Sahelu, rodziny marokańskie, małoletni bez opieki oraz ludzie uciekający przed wojną.
Kościół lokalny odpowiada bliskością i integralnym towarzyszeniem. „Kościół nie pyta najpierw, jaka jest religia tego, kto cierpi, ale pyta, jaka jest jego potrzeba i jego godność” – podkreśla ks. Rivero González.
Prawo do nieemigrowania
Rozmówca Fides zwraca uwagę, że migracji nie można rozpatrywać wyłącznie w kategoriach kryzysu lub kontroli granic. Przywołuje nauczanie Papieża Franciszka o konieczności mierzenia się z przyczynami, które zmuszają ludzi do opuszczenia ojczyzny: ubóstwem, przemocą, wojnami i brakiem perspektyw.
Mówi też o „prawie do nieemigrowania”, czyli prawie do życia w godności, bezpieczeństwie i nadziei we własnym kraju. Jako przykład wskazuje projekt Fundacji „El Buen Samaritano” z parafii Añaza w Santa Cruz de Tenerife, która rozpoczęła budowę hotelu w Senegalu, by tworzyć pracę dla młodych.
Nie tylko gest
Spotkanie Ojca Świętego z migrantami ma – jak podkreśla delegat Cáritas – szczególne znaczenie. „Papież stawia w centrum tych, którzy często żyją na peryferiach społecznych i egzystencjalnych” – mówi. Dodaje, że nie jest to tylko gest protokolarny, lecz znak, że migranci nie są niewidzialni, a ich cierpienie nie może pozostawiać obojętnym.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.