Abp Mokrzycki: czujemy bliskość Papieża, potrzebujemy nadziei
Krzysztof Bronk i Roberto Paglialonga – Watykan
Ludzie tracą nadzieję
Metropolita lwowski przyznaje, że po czterech latach wojny ludzie są zdesperowani, nie widzą nawet cienia nadziei na zakończenie konfliktu. Wszyscy są tym zmęczeni i każdy, w taki czy inny sposób, odczuwa konsekwencje wojny. Ma bliskich na froncie, stracił krewnych, kolegów. I wciąż napływają złe wieści z frontu – dodaje abp Mokrzycki.
Podkreśla, że nawet we Lwowie, gdzie nie toczą się walki, ludzie tracą nadzieję, bo trudno o pracę, codziennie trzeba schodzić do schronów, przerywać pracę i naukę. Dlatego wielu myśli o wyjeździe z Ukrainy, chce się połączyć ze swymi bliskimi, którzy żyją za granicą.
Pamiętamy słowa Jana Pawła II: Nie lękajcie się
Metropolita lwowski podkreśla, że jedyna nadzieja Ukraińców jest w Bogu. Chodzą do kościoła, modlą się, ponieważ wiedzą, że tylko Bóg może powstrzymać tę straszliwą wojnę. Wciąż rozbrzmiewają z mocą słowa Jana Pawła II, którzy przed 25 laty odwiedził Ukrainę i mówił: „Nie lękajcie się. Napotkacie trudności, ale z Chrystusem zwyciężycie”. Dlatego Kościół nie ustaje w modlitwie. Po każdej Mszy śpiewamy Suplikację, aby prosić Boga o pokój i miłosierdzie dla naszego biednego kraju – mówi abp Mokrzycki.
Bliskość Leona XIV
Podkreśla, że w tym świetle postrzega też wizytę papieskiego legata na rocznicowych uroczystościach w Berdyczowie. Będzie on uobecniał samego Papieża, jego modlitwę i troskę o Ukrainę. Stąd nadzieja, że wleje w serca Ukraińców pokój, radość i nadzieję.
Nie zapominajcie o nas, jesteśmy waszymi braćmi
Abp Mokrzycki prosi też, by nie zapominać o Ukrainie. Nie można być obojętnym na cierpienia innych – mówi metropolita Lwowa. „Musimy okazywać jedność, przede wszystkim jako bracia chrześcijanie. Zawsze pamiętajmy o sobie nawzajem i w miarę możliwości wspierajmy się poprzez modlitwę, a także poprzez pomoc humanitarną, która jest niezbędna tutaj, na Ukrainie”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..