Kard. Re o Maryi i braterstwie w czasach „kultury” siły
Tiziana Campisi, ks. Paweł Rytel-Andrianik – Watykan
Dziekan Kolegium Kardynalskiego modlił się, aby Maryja towarzyszyła kardynałom „w mądrym podejmowaniu wielkich wyzwań naszych czasów, naznaczonych kulturą potęgi i siły” oraz by pomagała „budować cywilizację braterstwa, miłości i pokoju”.
Powszechne duchowe macierzyństwo Maryi
Rozważanie kardynała było w całości oparte na odczytanym fragmencie Ewangelii św. Jana, który „prowadzi nas myślą i sercem na Kalwarię, do najważniejszego i decydującego momentu historii ludzkości: odkupieńczej ofiary Chrystusa dla naszego zbawienia”.
Jest to chwila, w której Jezus na krzyżu, „zanim oddał ostatnie tchnienie”, po tym jak w Wieczerniku ofiarował samego siebie w Eucharystii, dodaje „jeszcze jeden niewysłowiony dar: daje nam Matkę Bożą jako Matkę”.
Kard. Re podkreślił, że słowa Ewangelii mają niezwykle głębokie znaczenie, które „mówi nam o macierzyńskiej roli Maryi w życiu wszystkich wierzących”. „Jezus bowiem, zanim powierzył Matkę Bożą apostołowi Janowi, najpierw powierzył Jana Matce Bożej, a w Janie powierzył Jej nas wszystkich”. Dokładniej mówiąc, „Chrystus powierza Maryi powszechne duchowe macierzyństwo, które rozciąga się od apostoła Jana na wszystkich chrześcijan wszystkich wieków” – zaznaczył Dziekan Kolegium Kardynalskiego.
Dodał, że „pierwszą myślą umierającego Chrystusa nie była Jego Matka, która od tej chwili pozostawała sama, lecz ludzkość, potrzebująca pomocy matki”.
U stóp Krzyża rodzi się zatem „duchowe macierzyństwo Matki Bożej obejmujące całą ludzkość; macierzyństwo ożywione pragnieniem pomagania nam we wzrastaniu duchowym oraz pełną troski uwagą wobec wszystkich potrzeb i cierpień każdego człowieka, zawsze gotowe przyjść nam z pomocą”.
Matka Boża wskazuje ludziom drogę
Kard. Re powiedział, że „korzenie pobożności maryjnej” znajdują się na Golgocie. „Od tamtej chwili, zarówno w radosnych, jak i smutnych kolejach życia, zawsze możemy liczyć na pomoc Matki, która jest blisko Boga i dlatego może wstawiać się za nami” – zaznaczył. „Jest także blisko nas z matczyną miłością i nic nie umyka Jej uwadze spośród naszych problemów i trosk” – dodał.
Dziekan Kolegium Kardynalskiego zwrócił uwagę na nauczanie Paweł VI, który w adhortacji apostolskiej Marialis cultusstwierdził, że „na drodze każdego mężczyzny i każdej kobiety” „Bóg postawił Matkę Bożą, aby czuwała nad nami i wskazywała nam drogę”.
Ta, która na Kalwarii „cierpiała za nas, abyśmy mieli siłę i ufność do stawienia czoła licznym próbom”, „jest obecna we wszystkich decydujących momentach historii zbawienia” – kontynuował kard. Re.
Maryja „znajduje się w samym sercu tajemnicy Wcielenia”. Bóg, w swoich tajemniczych zamysłach, wybrał drogę przyjścia do nas w Chrystusie – zakończył kardynał – „a my nie możemy znaleźć lepszej drogi dojścia do Niego niż przez Matkę Bożą”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..