Kard. Parolin: świat potrzebuje więcej głosów pokoju
Benedetta Capelli, Karol Darmoros
„To utopia myśleć, że pokój jest gwarantowany przez broń i równowagi narzucone przez silniejszego, a nie przez umowy międzynarodowe” – zaznacza kard. Parolin. Jednocześnie zdecydowanie potępił globalne zbrojenia. „Wierzymy mocno, że arsenały powinny być opróżnione, począwszy od nuklearnych” – dodał.
Przeciw wyścigowi zbrojeń
Kard. Parolin przypomniał, że brak odnowienia porozumień o redukcji broni atomowej daje jeszcze większą swobodę w budowie „śmiercionośnych narzędzi, zdolnych zniszczyć życie na ziemi”. „Potrzeba więcej głosów pokoju, więcej głosów przeciw szaleństwu wyścigu zbrojeń” – powiedział.
Wojna jako rana
Odnosząc się do wojny na Ukrainie, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej mówił o „ranie”, która wciąż krwawi. „Mam wrażenie, że nie jest dostatecznie odczuwane spustoszenie, jakie ta wojna spowodowała na Ukrainie” – podkreślił, wskazując na ogrom ofiar i zniszczeń.
Podwójne standardy
Hierarcha zwrócił też uwagę na nierówne reakcje świata na konflikty. W kontekście Gazy mówił o podwójnych standardach, co – w jego ocenie – wynika z „prymatu siły” i podporządkowania prawa międzynarodowego interesom państw.
„Wydaje się, że zanikła świadomość wartości pokoju, świadomość tragizmu wojny” – stwierdził kard. Parolin. Dyplomacja, jak zauważył, powinna być „sztuką możliwego”, opartą na realizmie i cierpliwości, a nie schematach.
Kardynał podkreślił też znaczenie ONZ jako narzędzia ograniczającego logikę siły i przypomniał, że nie można przechodzić „od siły prawa do prawa siły”.
Odpowiedzialność chrześcijan
Na koniec hierarcha wskazał na potrzebę sprzeciwu wobec języka nienawiści i dehumanizacji. „Nienawiść, wojna, przemoc zaczynają się wtedy, gdy zapominamy o twarzy drugiego” – powiedział kard. Parolin.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.