Krakowska Oaza w Rzymie: Kościół jest piękny
Wojciech Rogacin – Watykan
Dla Dominiki Natanek z parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie Nowym Prokocimiu te rekolekcje mają wymiar szczególny. „Przyjechałam na nie z narzeczonym” - mówi. „Jesteśmy tutaj po to, żeby rozeznawać nasze miejsce w Kościele, ale też bardzo chcielibyśmy, żeby ten czas przyczynił się do takiego dobrego przygotowania do zawarcia sakramentu małżeństwa w czerwcu tego roku” - dodaje Dominika.
Jak ważne jest wspólne praktykowanie wiary
Sama jest animatorką Ruchu Światło-Życie i podkreśla, udział w rekolekcjach nie tylko młodzieży Ruchu Światło-Życie, ale także rodzin Domowego Kościoła.
„Kiedy patrzymy na te małżeństwa, na ich świadectwo, możemy dostrzegać, jak bardzo ważna jest wspólnota w życiu małżeńskim, jak ważne jest wspólne praktykowanie wiary, wspólna modlitwa i otaczanie się ludźmi, którzy wierzą, którzy prowadzą nas do Pana Boga” - mówi Dominika.
Odkrywanie miejsc, w których rodził się Kościół
A do Rzymu przybyła z Archidiecezji Krakowskiej wspólnota różnorodna – są małżeństwa, ale też młodzież. Są także – jak mówi ks. Ryszard Gacek, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie, małżeństwa spoza archidiecezji krakowskiej - jedno z Bydgoszczy, jedno ze Lwowa. „Jest nas 35 osób, w tym dwóch księży, chcemy tu poznawać wspólnotę Kościoła” - dodaje ks. Gacek.
Ta możliwość odkrywania miejsc, w których rodził się Kościół jest ważnym doświadczeniem dla Bogusza Bolińskiego, studenta II roku Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bogusz działa także w duszpasterstwie krakowskiej parafii św. Anny, a w Rzymie – jak mówi – pragnie wzmacniać fundamenty swojej wiary.
„Ważne jest przede wszystkim to, że mogę zobaczyć realnie te miejsca, w których się działo to, co związane z Kościołem, o których czytałem, o których słyszałem, które mnie prowadziły przez te 20 lat mojego życia i spotkać się rzeczywiście z Panem Bogiem” - mówi krakowski student. „Pragnąłem zobaczyć to na własne oczy, aby móc później z tym się dzielić i głosić Dobrą Nowinę dalej” - dodaje Bogusz.
Małżeński przykład
Małżeństwo Marta i Krzysztof Oziębłowie z krakowskiej parafii św. Jacka sami doskonale wiedzą, jak ważne jest przeżycie rekolekcji oazowych III stopnia w Rzymie. „Pierwszą taką oazę przeżyliśmy 26 lat temu, teraz jesteśmy po raz drugi, a od 19 lat jesteśmy małżeństwem” - mówi Marta. „Tak naprawdę zdajemy sobie z tego sprawę, że gdyby nie tamta oaza, ćwierć wieku temu nie byłoby nas tutaj, w tym miejscu, w Kościele przede wszystkim, ponieważ od tamtego czasu – zmieniając też różne parafie, miejsce zamieszkania – zawsze byliśmy bardzo aktywni w Kościele” - dodaje.
Marta prowadzi parafialny fanpage, ale też jest świadoma, że jeśli się chce, żeby dobro w świecie rosło, trzeba samemu się zaangażować. Jej mąż, Krzysztof, dodaje, że obecna oaza w Rzymie jest czasem przede wszystkim dialogu małżeńskiego.
„Rozmawiamy na tematy wspólnoty, małżeństwa, rodziny, szerzej wspólnoty Kościoła, budowania tej wspólnoty” - mówi Krzysztof. „Jest to dla nas okazja udania się do miejsca życia, gdzie jest woda, gdzie można zaczerpnąć i korzystać ze wspólnoty, której doświadczamy tutaj razem z innymi małżeństwami i razem z młodzieżą” - dodaje.
Oboje są świadomi, że wobec młodszych uczestników oazy niosą świadectwo życia małżeńskiego. „Mamy dwoje dzieci, które też są w ruchu oazowym, i zdajemy sobie sprawę, że czasami tak naprawdę przez właśnie przykład jesteśmy w stanie zrobić dużo, dużo więcej niż mówiąc o Panu Bogu, czy po prostu każąc młodym ludziom coś robić” - wskazuje Marta.
Rozeznawanie własnej drogi
Młodzi potwierdzają wagę świadectwa małżeństw obecnych na oazie. Hanna Kulis z parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Krakowie, oprócz pragnienia pogłębienia swej wiary u grobów Apostołów oraz dokończenia formacji w Ruchu Światło-Życie pragnie tu, w Rzymie, rozeznawać swoje powołanie.
„To dla mnie bardzo ważne, że podczas tych rekolekcji jest młodzież, są małżeństwa i księża - mówi Hanna - Podobnie, jak to tworzenie małej wspólnoty, w której wszyscy możemy się otworzyć i możemy się dzielić.”
To jest po prostu piękne
Jak mówi, dzięki rozważaniu Słowa Bożego, odwiedzaniu bazylik papieskich i innych świątyń, modlitwom przy relikwiach świętych, można otrzymać nowe inspiracje na życie. Ważne jest też spotkanie „na żywo” z Ojcem Świętym – Następcą Piotra.
Bo, jak dodaje Hanna, „Kościół to piękna wspólnota, która zawsze nas wspiera”. „Bycie częścią tej wspólnoty, to jest coś pięknego, bo to jest po prostu misja szerzenia miłości i chrześcijańskiego pokoju. I to jest po prostu piękne” - podsumowuje dziewczyna.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.