Wykład Lectio Magistralic kard. Pietra Parolina z okacji 325. rocznicy powstania Papieskiej Akademii Kościelnej Wykład Lectio Magistralic kard. Pietra Parolina z okacji 325. rocznicy powstania Papieskiej Akademii Kościelnej  (@Vatican Media)

Kard. Parolin: Dyplomacja ma proponować rozwiązania dla pokoju

Dyplomacja nie może ograniczać się do ochrony pojedynczej korzyści czy indywidualnej potrzeby, lecz jest powołana, by uczestniczyć w budowaniu dobra wspólnego – wskazał kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej w wykładzie wygłoszonym podczas obchodów 325-lecia istnienia Papieskiej Akademii Kościelnej. Kardynał stwierdził, że w świecie, w którym przestaje obowiązywać dotychczasowy ład dyplomaci watykańscy muszą proponować nowe sposoby budowania jedności.

Wojciech Rogacin – Watykan

„Pokój i sprawiedliwość w działaniach dyplomacji Stolicy Apostolskiej wobec nowych wyzwań” – tak brzmiał tytuł wykładu Lectio Magistralis, wygłoszonego przez kard. Pietra Parolina. Odbyło się to w dniu św. Antoniego Opata, patrona Akademii.

Na mocy reformy, wprowadzonej Chirografem papieża Franciszka Il ministero petrino z 2025 roku, sekretarz stanu wystąpił w roli nie tylko Protektora, ale także Wielkiego Kanclerza Akademii.

Kard. Parolin w swoim wykładzie przedstawił refleksje nad tym, jak pokój i sprawiedliwość mogą ponownie stać się filarami ładu między narodami, „a nie tylko prostymi aspiracjami czy pustymi żądaniami.”

Dyplomaci nie mogą być widzami

Kardynał stwierdził, że w dzisiejszej, „delikatnie mówiąc, krytycznej sytuacji relacji międzynarodowych”, społeczeństwa zatraciły umiejętność realizacji najgłębszych aspiracji rodziny ludzkiej, począwszy od stabilności, pokoju, rozwoju gospodarczego i społecznego.

Wykład kard. Parolina
Wykład kard. Parolina   (@Vatican Media)

Dotyka to całego świata, nie tylko obszarów konfliktów. „Wystarczy pomyśleć o decyzjach politycznych opartych wyłącznie na sile zbrojnej albo o woli dominacji, która inspiruje język i działania na arenie międzynarodowej, sięgając do postaw, które swoją powagą i skutkami wykraczają poza tragedie wojny” – mówił Wielki Kanclerz.

„Musimy to przyjąć do wiadomości, i to nie tylko jako widzowie, być może z pewnym sentymentem do świata, który minął, ale po to, by być gotowymi działać jako aktywni uczestnicy” – wezwał słuchaczy.

Podważane zasady ładu międzynarodowego

Analizując obecne relacje międzynarodowe, kardynał wskazał, że mamy dziś do czynienia z kruchością struktur światowych, narastaniem napięć nawet w sytuacjach, które wydawały się załagodzone, wzrostem różnych rodzajów przestępstw międzynarodowych oraz powiększaniem się przepaści rozwojowej między narodami i państwami.

Ponadto, jak wskazał kardynał, podważane są zasady samostanowienia narodów, suwerenność terytorialna oraz reguły regulujące samą wojnę. „W praktyce dochodzi do relatywizacji całego aparatu zbudowanego przez prawo międzynarodowe w obszarach takich jak rozbrojenie, współpraca rozwojowa, poszanowanie praw podstawowych, własność intelektualna, wymiana i tranzyt handlowy” – mówił sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Nowoczesne kształcenie Papieskiej Akademii Kościelnej

Według kard. Parolina te wyzwania potrzebują nowych odpowiedzi ze strony współczesnej dyplomacji. Wskazał na przesłanie papieża Pawła VI, który przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ powiedział w 1965 roku, że pookoju, „nie buduje się tylko polityką i równowagą sił oraz interesów, ale duchem, ideami i dziełami pokoju”.

Wykład odbył się w Sali Królewskiej Pałacu Apostolskiego
Wykład odbył się w Sali Królewskiej Pałacu Apostolskiego   (@Vatican Media)

„W tym duchu zwracam się przede wszystkim do Papieskiej Akademii Duchownej, która w odnowionym kursie, który jej powierzono, musi łączyć wzrost swoich alumnów w posłudze kapłańskiej z nowoczesnym kształceniem i badaniami w naukach dyplomatycznych, ukierunkowanymi na przyszłość i potrzeby, jakie Stolicy Apostolskiej będą towarzyszyć w jej działaniach międzynarodowych” – mówił kard. Parolin.

Wielki Kanclerz Akademii wskazał jej członkom, że analizując stosunki międzynarodowe należy skupiać się nie tylko na ich legalności, ale wykazywać zdolność do precyzyjnego i konkretnego wytyczania dróg przezwyciężania przeszkód, nawet gdy dominuje poczucie bezsilności często odbierane jako niesprawiedliwość.

„Na tej płaszczyźnie działa Stolica Apostolska ze swoją dyplomacją, dostrzegając na każdym poziomie działalności i odpowiedzialności możliwość poszukiwania sposobów i narzędzi do zapewnienia ładu międzynarodowego opartego na sprawiedliwości, gdzie zasadą i celem współżycia jest pokój” – podkreślił.

Dużo robić, mało mówić

I dodał, że dyplomacja Stolicy Apostolskiej czyni to według zasad, zwyczajów i poszanowania reguł dyplomacji, zachowując swój charakterystyczny styl. Kard. Parolin przywołał tu przykład nuncjusza w Kolonii w XVII wieku Fabio Chigiego — przyszłego papieża Aleksandra VII - którego działania doprowadziły do pokoju westfalskiego w 1648 roku, a który stosował maksymę: „Dużo robić, mało mówić”.

Kardynał przywołał papieży XX wieku, w tym Jana Pawła II, którzy w swoim magisterium domagali się działania na rzecz pokoju i ładu międzynarodowego, przywołując – jak Leon XIV – prawdę, że korzenie pokoju i sprawiedliwości tkwią w tajemnicy chrześcijańskiej i są one darem, który łączy się z działaniem człowieka, inspiruje je i prowadzi do „drogi rozbrajającej dyplomacji, mediacji, prawa międzynarodowego”.

Odejść od przestarzałych form

Sekretarz stanu postawił dwa zasadnicze pytania: „Jak w świecie zdominowanym przez konflikt dyplomacja może połączyć dzisiejsze tragedie z potrzebami przyszłości pokoju dla narodów i państw? I zatem, jak dyplomata może działać wobec tego, co się dzieje?”

W uroczystości uczestniczyli ambasadorowie akredytowani przy Stolicy Apostolskiej, w tym ambasador RP Adam Kwiatkowski
W uroczystości uczestniczyli ambasadorowie akredytowani przy Stolicy Apostolskiej, w tym ambasador RP Adam Kwiatkowski   (@Vatican Media)

I odpowiadał, że dyplomacja winna działać na rzecz stabilności. „Dyplomacja zatem nie może ograniczać się do ochrony pojedynczej korzyści czy indywidualnej potrzeby, lecz jest powołana, by uczestniczyć w budowaniu dobra wspólnego, które pozostaje podstawowym celem życia społecznego w każdej wspólnocie - państwowej i międzynarodowej.” – mówił kardynał.

„Działając w ramach dynamiki i instytucji międzynarodowych, do odpowiedzialnego wypełniania naszej służby, opartej na kompetencji, oddaniu, profesjonalizmie i przejrzystości, musimy umieć dołożyć zdolność do wyzwolenia dyplomacji od przestarzałych form lub nacjonalistycznych i interesownych postaw ochronnych” – dodał sekretarz stanu.

Jak stwierdził, konieczne jest działanie wobec tego, co się dzieje, a nie uciekanie w fantastyczne scenariusze.

Nie wpadać w poczucie bezsilności

Kardynał wezwał, by nie wpadać w poczucie bezsilności nawet w obliczu naruszeń wiążących zasad prawa międzynarodowego i podstawowych reguł wspólnego życia państw.

Dyplomacja Stolicy Apostolskiej doświadczyła historii i była świadkiem momentów, które uczą, jak pojawienie się czynników niekontrolowanych i niekontrolowalnych łatwo prowadzi do bezsilności siły

Ostrzeżenie przed multipolaryzacją

Kardynał przestrzegał przed multipolaryzacją, który odwołując się do konfliktu – militarnego, ekonomicznego, ideologicznego – często nie ogranicza się tylko do użycia broni, lecz podtrzymuje orientacje polityczne, systemy sojuszy oraz różne alokacje zasobów w państwach.

Prowadzi on także do tego, iż państwa widzą zapewnienie sobie bezpieczeństwa w drodze przygotowania się do wojny lub do rozpoczęcia kampanii zbrojeń w formie prewencyjnej.

„Zdaje się już zapomniane, że prawo państw do zapewnienia sobie bezpieczeństwa, wraz z przestrzeniami suwerenności i życiem społecznym tych, którzy żyją na ich terytorium, nie upoważnia do podejmowania działań lub ataków prewencyjnych w formach coraz bardziej odległych od prawa międzynarodowego” – przestrzegał kard. Parolin.

Kard. Parolin wskazał, by dyplomaci nie popadali w zniechęcenie, ale proponowali nowe rozwiązania adekwatne do obecnych czasów
Kard. Parolin wskazał, by dyplomaci nie popadali w zniechęcenie, ale proponowali nowe rozwiązania adekwatne do obecnych czasów   (@Vatican Media)

„Odstraszanie bronią, rozwój przemysłu i badań wojskowych prowadzi do izolacji i zamknięcia, a także stanowi podstawę dla decyzji politycznych, militarnych i gospodarczych uzasadnianych koniecznością uprzedzenia lub stawienia czoła hipotetycznym atakom” – podkreślił.

Nie być obojętnym

Przestrzegł przed obojętnością w obserwacji wydarzeń na świecie, w której pobrzmiewają słowa Kaina „Czy jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4,9), a także przed przekonaniem, że pokój może narodzić się tylko po faktycznym zniszczeniu wroga. „Kategoria wroga nie jest przypadkowa, lecz jest tworzona przez grę sił lub przez wolę manifestowania jej wobec kogoś” – zauważył kardynał.

Podkreślił, że budowa pokojowego świata należy dziś nie tylko do dyplomacji, ale do wszystkich wymiarów życia międzynarodowego. „Należy zacząć od interpretacji działań, które dotyczą fundamentów pokoju i znaczenia sprawiedliwości. To zadanie nie może pozostać jedynie pragnieniem, lecz musi nas pobudzać do wyjścia z ograniczonych, także zawodowych, rzeczywistości” – dodał.

Eliminacja przyczyn konfliktów

Wezwał do odnowy różnych instytucji międzyrządowych, ochrony życia ludzkiego, eliminacji niedorozwoju, mobilności ludzkiej, transferu kompetencji w zakresie nowych technologii, dostępności zasobów naturalnych. „To nie jest tylko wykaz agend, ale rzeczywiste sytuacje, na których rodzą się konflikty lub wybuchają wojny, a które tylko działania wielostronne mogą zapobiegać, rozwiązywać lub kontrolować” – podkreślił Wielki Kanclerz Papieskiej Akademii Kościelnej.

Jak mówił, doświadczenie instytucji takiej jak Papieska Akademia Kościelna, trwającej mimo zmiennych losów Kościoła i świata, pokazuje, jak konieczne jest zaangażowanie, które wychodząc od podstaw, angażuje, wyraża kreatywność, nie ukrywając problemów.

Dyplomacja z wiarą w bliźniego

 „Dla papieskiego dyplomaty oznacza to oświetlanie problemów i życia ludzi, narodów i państw, z tym Światłem, które pochodzi od Zmartwychwstałego, oraz zobowiązanie do niesienia Dobrej Nowiny wszystkim narodom, nawet w bardzo ograniczonych warunkach i podlegających najróżniejszym formom przemocy i bezprawia” – podkreślił kard. Parolin.

Wskazał, że powodzenie procesów zmierzających do prawdziwego pokoju jest owocem szczerej współpracy realizowanej w dobrej wierze i z wzajemnym poszanowaniem. „To jedyny sposób na przezwyciężenie przeciwstawnych wizji, a nawet konfliktów, do których dochodzi także postawa i akt przebaczenia” – mówił.

I zaznaczył, że kształcenie się w Papieskiej Akademii Kościelnej, by prowadzić dyplomację, „oznacza wiarę w naszego bliźniego, w towarzysza podróży, w tych, których spotykamy, aby negocjować cele i różnice, albo z którymi dzielimy przestrzenie życia i relacji.” Tylko wtedy można być prawdziwymi „budowniczymi pokoju”.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

17 stycznia 2026, 13:05