Kard. Parolin: Jan Paweł II pokazał, jak ewangelizować Belgię
Krzysztof Bronk – Watykan
Belgia potrzebuje ewangelizacji
Kard. Parolin zauważył, że najważniejszym wyzwaniem dla Kościoła w Belgii jest właśnie głoszenie Ewangelii, ponieważ, podobnie jak wiele innych krajów zachodnich, doświadcza ona skutków sekularyzacji, a najbardziej negatywnym tego przejawem jest narastająca obojętność: żyjemy tak, jakby Bóg nie istniał.
Młodzi wracają do Kościoła, to znak nadziei
Watykański sekretarz stanu wskazał też jednak na znaki nadziei. Jednym z nich są młodzi ludzie, którzy wracają do Kościoła. „Wiedziałem, że dzieje się tak we Francji, ponieważ francuscy biskupi mi o tym mówili. Tak samo jest w Wielkiej Brytanii i Holandii. Dobrze jest wiedzieć, że również w Belgii są młodzi ludzie, którzy odnajdują w Kościele swój dom, a przede wszystkim, poprzez Kościół, odkrywają na nowo Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię”.
Synodalność tak, ale katolicka
Mówiąc z kolei o głównych wyzwaniach Kościoła katolickiego na świecie, kard. Parolin wskazał na potrzebę zachowania jedności między katolikami, aby nie dochodził między nimi do konfliktów. Zapytany o przyszłość synodalności, przypomniał, że w tej sprawie nadal trwają dyskusje. Nie osiągnięto jeszcze konsensusu, co do treści synodalności. Zdaniem sekretarza stanu trzeba mówić o synodalności katolickiej, ponieważ istnieją różne modele synodalności. „Jeśli zmierzamy w kierunku Kościoła synodalnego rozumianego jako udział wszystkich członków Ludu Bożego w głoszeniu Ewangelii i budowaniu świata zgodnie z zasadami i wartościami Ewangelii, to synodalność ma przed sobą wielką przyszłość”.
Demokracja to zasady, w tym wolność sumienia
Odnosząc się do kryzysu demokracji, kard. Parolin przypomniał, że demokracja to nie tylko mechanizm głosowania, ale wizja życia, w której każdy ma swoje miejsce, jest szanowany i może dążyć do realizacji swych aspiracji. „Demokracja – dodał – opiera się na kilku ważnych zasadach: godności człowieka, poszanowaniu wolności – na przykład wolności sumienia – oraz solidarności. Jeśli stracimy te zasady, stracimy demokrację”.
Unia Europejska za daleko od obywateli
Watykański sekretarz stanu wskazał też, że Unia Europejska powinna w większym stopniu zajmować się tym, co interesuje obywateli. „Czasami postrzegają oni Europę jako instytucję bardzo odległą od ich problemów, a także, powiedziałbym, bardzo biurokratyczną, która nie dba o ich potrzeby”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.