Kard. Parolin: Nauka płynąca z 200 lat relacji Brazylii z Watykanem
Daniele Piccini - Watykan
Stosunki dyplomatyczne między oboma państwami rozpoczęły się 23 stycznia 1826 roku, kiedy Stolica Apostolska uznała Cesarstwo Brazylii. W ciągu dwustu lat – przypomniał purpurat – „w Brazylii posługiwało 34 internuncjuszy i nuncjuszy apostolskich”.
Szacunek, który zastępuje przemoc
Nawiązując do czytania z Pierwszej Księgi Samuela, opisującego wydarzenie, kiedy Dawid, prześladowany przez Saula, ma sposobność zabić go w jaskini, lecz tego nie czyni, kardynał Parolin wyjaśnił, że w tym geście wyrzeczenia się przemocy i okazania szacunku władza nie zostaje zniesiona, lecz oczyszczona.
„Dyplomacja Kościoła – stwierdził sekretarz stanu Watykanu, nawiązując do słów Papieża - nie rodzi się z poszukiwania korzyści politycznych, lecz z moralnej i duchowej wizji historii, w której dialog przeważa nad konfliktem, cierpliwość nad przemocą, a sumienie nad doraźnym interesem”.
Kościół podziela te same wartości co Dawid: podobnie jak przyszły król Izraela „w jaskini, Stolica Apostolska często wybierała cichą i pokorną drogę słowa, nawet wtedy, gdy mogła domagać się czegoś więcej, ufając, że prawda posiada własną siłę zdolną działać w czasie” - argumentował kardynał Parolin.
Różnorodność cenną lekcją dla narodów
Stolica Apostolska - podkreślił purpurat - była przez dwa stulecia relacji towarzyszką drogi Brazylii, zawsze uważną na rany społeczne, wyzwania edukacyjne oraz na promowanie sprawiedliwości i pokoju.
W Ewangelii według św. Marka, ogłoszonej podczas liturgii słowa, Jezus, który wstępuje na górę, powołuje do siebie apostołów. Jak wyjaśnia purpurat, jest to przede wszystkim zachęta do zażyłości z Bogiem, którą Kościół przyjmuje i przekształca w najbardziej autentyczne źródło swojego działania dyplomatycznego, polegającego zasadniczo „na trwaniu z Chrystusem, na modlitwie, rozeznawaniu i wierności Ewangelii”.
Wskazując, że dwunastu mężczyzn, wybranych przez Jezusa jako apostołów, było ludźmi różnymi. Właśnie ta „różnorodność” stanowi cenną lekcję także dla wspólnoty narodów: komunia nie rodzi się z jednolitości, lecz z harmonii różnic ukierunkowanych na wyższy cel – stwierdził kardynał.
Taka komunia cechowała również relacje między Stolicą Apostolską a Brazylią na przestrzeni dwustu lat.
Pisma Święte wyznaczają zatem drogę misji Kościoła, a zarazem dyplomacji, która „w świecie naznaczonym napięciami, konfliktami i nowymi formami ubóstwa nie może abstrahować od szczerego poszukiwania pokoju - daru Boga i owocu sprawiedliwości” – dodał kard. Parolin.
Nie cel, lecz odnowione zobowiązanie
Wyraził życzenie, aby dwieście lat relacji między Stolicą Apostolską a Brazylią „nie były więc punktem dojścia, lecz progiem — nowym początkiem wspólnego zaangażowania na rzecz człowieka i jego transcendentnego powołania”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.