Encyklika „Magnifica humanitas” jest nie tyle tekstem o sztucznej inteligencji, co listem o inteligencji ludzkiej i inteligencji kościelnej Encyklika „Magnifica humanitas” jest nie tyle tekstem o sztucznej inteligencji, co listem o inteligencji ludzkiej i inteligencji kościelnej 

Sztuczna inteligencja i inteligencja kościelna

Encyklika „Magnifica humanitas” jest nie tyle tekstem o sztucznej inteligencji, co listem o inteligencji ludzkiej i inteligencji kościelnej. Zarówno w swojej treści, jak i formie, mówi o inteligencji Słowa Wcielonego, z konkretem i wydarzeniem, jakie to implikuje.

Esej Fabrice’a Hadjadja w “L’Osservatore Romano”, Piotr Kowalczuk

Chciałbym podkreślić to, co wydaje mi się istotne w tej encyklice i co stanowi część tego rozumienia, jakie otrzymałem od Kościoła, nierozerwalnie koncepcyjnego i narracyjnego, dogmatycznego i dramatycznego.

Ciało Ojca Świętego

Dlaczego Papież podróżuje? Dlaczego w dobie mediów społecznościowych odczuwa potrzebę komunikowania się nie na odległość, lecz osobiście? Papież uznaje za konieczne osobiste dotarcie do ludzi. I w ten sposób ukazuje się jako prawdziwy namiestnik Chrystusa. 


Potrzeba bliskości

Bóg chciał, aby Objawienie było przekazywane z człowieka na człowieka, a najskromniejszy kapłan poprzez nałożenie rąk znalazł się na końcu nieprzerwanego łańcucha fizycznych kontaktów, które łączą go z apostołami i Jezusem. Najwyższa forma komunikacji, łaska sakramentalna, nie wymaga uciążliwego mechanizmu telekomunikacji, lecz prostej fizycznej bliskości ludzi (sakramentu nie można udzielić przez internet). A miłość bliźniego nigdy nie wyraża się lepiej niż w zbliżeniu się do innych. 

Wymiar synowski i cielesny

Ojciec pragnął mieć dzieci, a nie tylko egzekutorów testamentu. Ustanowił odpowiedzialnych szafarzy, a nie zrezygnowanych niewolników. Ale dopuszcza też niebezpieczeństwo: że wykorzystamy tę wolność, by stać się nowymi faraonami. Ten synowski i cielesny wymiar stoi w jaskrawej sprzeczności z działaniem sztucznej inteligencji, z jej planem kontroli. W przypadku AI „nie jest to doświadczenie kogoś, kto pozwala kształtować się życiu i wzrasta w czasie poprzez dokonywanie wyborów, popełnianie błędów, przebaczanie i wierność; jest to raczej statystyczne dostosowanie na podstawie danych i informacji zwrotnych, które może być bardzo skuteczne, ale nie oznacza wewnętrznego wzrostu”  - napisał Leon XIV.


Kościół a historia

Jeżeli Papież opuszcza Watykan i udaje się osobiście do ludzi we własnym kraju, czyni to po to, aby kontynuować widzialną misję Słowa, które nie dało recepty, nie zadowoliło się przekazaniem przesłania. Przyszło, aby zamieszkać między nami. Przykazania otrzymane od ojca, choć utrwalone na zawsze, wymagają nowej interpretacji. W grę wchodzi tu fundamentalny temat relacji między Kościołem a historią. Kościół przyjmuje „rzeczy nowe” przychodzące z zewnątrz jako wyzwanie „od wewnątrz”. Ale te nowości nie pozostawiają wystarczająco dużo miejsca na nieprzewidywalność, nieoczekiwanie, na charakter spotkania między wieczną prawdą Ewangelii a pytaniami historii. 

Sztuczna Inteligencja to manipulacja

Transhumaniści twierdzą, że wielkim wydarzeniem – osobliwością – jest pojawienie się sztucznej inteligencji. Nie dostrzegają sprzeczności, jaką to ze sobą niesie: sztuczna inteligencja nie zna wydarzenia, to znaczy tego, co nieobliczalne. Działa zgodnie z optymalizacją opartą na danych, które zostały już zdigitalizowane i  zmanipulowane. Nie są darem. Dla chrześcijanina wielkim wydarzeniem jest wcielenie Słowa, które umarło i zmartwychwstało trzeciego dnia.


Klucz Leona XIV

Leon XIV daje klucz. Zanim zauważy, że Nauka Społeczna Kościoła nie jest „repertuarem rozwiązań technicznych ani modelem ekonomicznym czy politycznym”, lecz drogą „wspólnego rozeznania”, oświadcza: „W każdej bowiem epoce res novae pobudzają to nauczanie do mierzenia się z pytaniami historii w świetle Prawdy objawionej. Dlatego również sztuczną inteligencję należy rozumieć nie jako tematyczny dodatek ani jako sytuację kryzysową, którą trzeba zarządzać, lecz jako przemianę, która od wewnątrz stawia pytania kategoriom katolickiej nauki społecznej i domaga się jej dalszego rozwoju w wierności Ewangelii”.

Inteligencja kościelna

Z dala od wszelkiego progresywizmu, a także wszelkiego tradycjonalizmu, Leon XIV krytykuje sztuczną inteligencję dzięki inteligencji kościelnej. Pozwala nam dostrzec żywotność tej ostatniej w cudownym zdaniu, które zaprasza wszystkich do praktykowania własnego rozeznania we wspólnocie Kościoła, do słuchania Słowa i Tradycji, a także do jeszcze większego zaangażowania się w swoje czasy, ponieważ one nie są ich czasami: „Tak rozumiana nauka społeczna Kościoła staje się teologią komunii w historii – miejscem, w którym Słowo, które stało się ciałem, nadal staje się dialogiem, pamięcią i proroctwem”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..

05 sierpnia 2026, 09:25