Abp Galbas o Westerplatte i Warszawie’44: Nie zdezerterujmy!
Odnosząc się do liturgii słowa o proroku Jeremiaszu i św. Janie Chrzcicielu, metropolita warszawski wskazał, że obaj stali się świadkami odwagi zakorzenionej w zaufaniu do Boga. Jeremiasz, pomimo zagrożenia śmiercią, nie przestał wzywać do nawrócenia, a Jan Chrzciciel odważnie upomniał Heroda za jego niemoralne życie.
„Nic nie mogło go powstrzymać przed mówieniem prawdy, przed odważnym występowaniem przeciwko niesprawiedliwości. Jeremiasz nie kalkuluje, nie kombinuje, nie gra. Walczy jak może” – mówił abp Galbas.
Nawiązując do postawy Jana Chrzciciela, przypomniał łacińską maksymę: „Omnes murmurant, nemo clamat” (wszyscy szemrzą, nikt nie woła).
Jak zaznaczył, jest ona „jednym z fundamentów patologicznych relacji w rodzinie, w społeczeństwie, w Kościele, w diecezji, w każdej wspólnocie i w każdym związku”. Przeciwieństwem takiej postawy jest odwaga powiedzenia prawdy, nawet za cenę osobistych konsekwencji.
Odnosząc się do obchodzonej dziś 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego abp Galbas powiedział: „Powstańcy zamiast pytać: czy warto walczyć, pytali czy można nie walczyć? Ich odwaga nie była chłodną kalkulacją, ale gorącym porywem serca, wypływem czystej miłości do Ojczyzny; szalonej, naiwnej, ale szczerej i pięknej”. Metropolita Waszawski podziękował obecnym na uroczystości Powstańcom Warszawskim.
W drugiej części homilii metropolita warszawski pytał, czy obecnie ludzie potrafią wykazać się podobnym męstwem. „Czy więc mamy w sobie tę samą postawę męstwa i odwagi? Odwagę Jeremiasza, Jana, odwagę Powstańców?” – pytał.
Wyjaśnił, że odwaga w czasie pokoju „nie polega na noszeniu munduru, ale na wierności zasadom i wartościom wtedy, gdy większość idzie na łatwe i tanie kompromisy (…) To odwaga powiedzenia prawdy, podczas gdy łatwiej jest milczeć, uśmiechać się do wszystkich, być koniunkturalistą, oportunistą i populistą jednocześnie, i wciąż upajać się podniesionymi kciukami, liczbą wyświetleń i pozytywnymi komentarzami na swój temat – mówił.
Najmocniej wybrzmiało jego wezwanie, że współczesny człowiek nie musi dziś zdobywać barykad, ale musi co dnia zdobywać samego siebie. „Nie jesteśmy dziś powołani do tego, by powtarzać losy Powstańców, ale do tego, by dorównać ich charakterowi – podkreślił.
Odnosząc się do obowiązków wobec ojczyzny, przypomniał słowa Cypriana Norwida o Polsce jako „wielkim zbiorowym obowiązku”. Jak zaznaczył, patriotyzm wyraża się nie tylko gotowością oddania życia za ojczyznę, lecz także „uczciwym życiem dla niej; rzetelną pracą, troską o dobro wspólne, szacunkiem dla prawa, odpowiedzialnością za kulturę i historię”.
Na zakończenie homilii metropolita warszawski przywołał słowa św. Jana Pawła II z Westerplatte o tym, że każdy człowiek ma w życiu swoje „Westerplatte”, czyli sprawę, od której „nie można zdezerterować”. Nawiązując do nich, stwierdził: „Każdy z nas znajduje w sobie jakieś Westerplatte i jakąś Warszawę ’44. Nie zdezerterujmy!”.
Zaapelował także o modlitwę za zmarłych Powstańców, o zdrowie dla żyjących oraz o dar męstwa dla wszystkich Polaków.
Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..