Siostry salezjanki w Wenezueli o kryzysie po trzęsieniu ziemi
Wojciech Rogacin – Watykan
Jak informuje agencja Fides, nieznana jest wciąż liczba osób zaginionych. Nieprzerwanie trwają akcje poszukiwawcze i ratunkowe, pomoc medyczna oraz dystrybucja pomocy humanitarnej, także dzięki wsparciu wielu krajów.
Równolegle postępują prace związane z odbudową i naprawą infrastruktury, ze szczególnym uwzględnieniem regionu La Guaira, jednego z najbardziej dotkniętych przez trzęsienie ziemi.
Siostry na pierwszej linii pomocy
Na pierwszej linii pomocy znajdują się również siostry salezjanki, Córki Maryi Wspomożycielki, zaangażowane we wspieranie przesiedlonych rodzin. „Rozdawałyśmy posiłki przygotowane z miłością, a przede wszystkim pozostawałyśmy blisko ludzi, wysłuchując ich trosk i oferując przyjazną obecność w najtrudniejszych chwilach” – powiedziała Agencji Fides przełożona inspektorialna, siostra Maria Eugenia Ramos Rangel.
Siostry dotarły również do El Junquito, gdzie trzęsienie ziemi spowodowało poważne straty materialne. W dwóch ośrodkach dla poszkodowanych w tej okolicy rozdano dzieciom piżamy, a matkom zestawy środków higieny osobistej i pieluchy. Pomoc dotarła także do centrum Caracas, gdzie wiele rodzin nadal mieszka w namiotach po tym, jak ich domy uznano za niezdatne do zamieszkania.
Praca daleka od zakończenia
„Cieszymy się, że kilka rodzin zostało już przeniesionych do schronień tymczasowych, ale praca jest daleka od zakończenia” – podkreśliła siostra Eugenia. „Wiele osób musiało opuścić swoje domy, nie mając zapewnionego nowego miejsca zamieszkania. Nadal czekają na konkretne rozwiązania i bezpieczne miejsce, które mogłyby nazwać domem”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..