Ceuta pod presją: nawet 2 tys. migrantów z Maroka
Karol Darmoros, Stefano Leszczynski
Wpław do Ceuty
Hiszpańska eksklawa Ceuta, położona na północnym wybrzeżu Maroka, ponownie znalazła się pod silną presją migracyjną. To największy napływ do miasta autonomicznego od maja 2021 r., gdy w ciągu dwóch dni na terytorium Hiszpanii przedostało się ponad 10 tys. osób.
Część migrantów dotarła do Ceuty wpław lub na dmuchanych materacach, inni przekroczyli przejście graniczne. Kolejne setki osób zgromadziły się w pobliskim marokańskim mieście Fnideq. Według relacji z miejsca ich napływ mógł mieć związek z pogłoskami o otwarciu granicy.
Przepełnione ośrodki
Prezydent Ceuty Juan Vivas mówi o „absolutnym kryzysie humanitarnym i społecznym”. Ośrodki przyjmujące migrantów są przepełnione. Według miejscowych władz drogą morską przybyło w ostatnich dniach ponad 1,5 tys. osób, średnio około 200 dziennie. Wśród nich jest wielu nieletnich.
Madryt uzgadnia powrót
Hiszpański rząd poinformował o porozumieniu z władzami Maroka w sprawie odsyłania „tak szybko, jak to możliwe” osób, które dostały się do Ceury w sposób nieuregulowany. Premier Pedro Sánchez zapowiedział wykorzystanie wszystkich dostępnych środków oraz wzmocnienie współpracy z Rabatem i organizacjami międzynarodowymi.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii wiąże masowy napływ z działalnością siatek przemytników ludzi. Zapewnia jednocześnie, że współpraca Madrytu i Rabatu w sprawach migracyjnych pozostaje silna.
Granica Europy i Afryki
Ceuta i Melilla tworzą jedyną lądową granicę Unii Europejskiej z Afryką. Ich położenie sprawia, że pozostają jednymi z głównych punktów presji na szlakach migracyjnych prowadzących do Europy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..