AI jako lekarz i powiernik? Jedna trzecia Brytyjczyków szuka u niej wsparcia
Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola) - Wielka Brytania
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 2028 osób. Jak podaje „The Guardian”: prawie jedna osoba na dziesięć co tydzień szuka rozwiązania swoich emocjonalnych problemów w kontakcie ze sztuczną inteligencją, a 4 proc. Brytyjczyków robi to codziennie. Przeważnie korzystają z ogólnych asystentów, takich jak ChatGPT.
Instytut podkreśla, że potrzebne są dalsze badania nad sytuacjami, w których relacja z chatbotem może pogłębiać kryzys lub uzależnienie emocjonalne. Pytanie brzmi, na ile użytkownicy chatbotów-towarzyszy faktycznie rozumieją, że chociaż AI odpowiada bez zniecierpliwienia i osądzania, to przecież nie kocha, nie chce ponosić odpowiedzialności i nie uczestniczy naprawdę w cierpieniu człowieka.
Równocześnie media informują o pierwszych sprawach sądowych, które dotyczą błędnej porady ze strony sztucznej inteligencji. BBC opisuje sprawę 55-letniego pastora z Florydy, Scotta Wintersa, który pozwał Sama Altmana, założyciela popularnego chatbota Open AI, twierdząc że porady medyczne ChataGPT „doprowadziły go na skraj śmierci”.
Winters wielokrotnie pytał chatbota o objawy, w okresie poprzedzającym niemal śmiertelną zatorowość płucną. Asystent nie wskazał, aby udał się do lekarza, stąd prawnicy Wintersa zarzucili platformie, że „wielokrotnie i uporczywie stawiała mu błędną diagnozę”, powołując się na wcześniejsze dyskusje o religii, aby zapewnić go o powrocie do zdrowia. OpenAI odpowiada, że ChatGPT nigdy nie powinien być wykorzystywany jako substytut opieki medycznej, diagnozy ani leczenia. Sztuczna inteligencja może jedynie pomóc w znalezieniu jaśniejszych odpowiedzi, uporządkować pytania i przygotować się do rozmów z lekarzami.
Pozew szczegółowo opisuje, że Winters regularnie korzystał z ChataGPT, aż zaczął polegać na nim w celu uzyskania porady medycznej, opierając się staraniom członków rodziny i przyjaciół, którzy próbowali nakłonić go do udania się do szpitala. Na kilka tygodni przed kryzysem konsultował się z narzędziem w sprawie nawracających zawrotów głowy i „napadów niestabilności ciśnienia krwi”. W jednej z odpowiedzi, jak twierdzi pozew, ChatGPT doradził Wintersowi, aby pozostał w fotelu, do którego „był przykuty” z powodu ciągłych problemów zdrowotnych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..