Ponad 300 pracowników humanitarnych zginęło w 2025 roku
Tomasz Zielenkiewicz
Jak informuje agencja Fides ponad połowa z nich – dokładnie 560 – zginęła w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu. 130 pracowników humanitarnych straciło życie w Sudanie, 60 w Sudanie Południowym, 25 na Ukrainie i 25 w Demokratycznej Republice Konga.
Śmiertelność to najpoważniejszy, ale nie jedyny wymiar przemocy wobec personelu humanitarnego. Rocznie odnotowuje się co najmniej 600 incydentów, w tym porwania, poważne obrażenia, aresztowania i zatrzymania. Ataki są dokonywane zarówno przez grupy nieregularne, jak i siły regularne.
Najczęstszą przyczyną zgonów są naloty – szczególnie w Gazie, Libanie i na Ukrainie. W krajach Afryki dominują strzelaniny z broni ręcznej.
Wzrosła też liczba porwań w Sudanie Południowym, Burkina Faso, Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Czadzie, Nigerii i Sudanie. Ogółem w 2025 roku odnotowano 14 porwań, 145 aresztowań i zatrzymań przez siły policyjne lub władze oraz 441 przypadków zastraszania i nękania.
Sytuację pogarsza zamrożenie przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa w 2025 roku funduszy na pomoc humanitarną i rozwojową w rejonach kryzysowych. Wiele programów musiało zostać zamkniętych lub znacząco ograniczonych, co wpłynęło również na poziom bezpieczeństwa personelu.
Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2730 z maja 2024 r. (przyjęta z inicjatywy Szwajcarii) wzywa państwa członkowskie do ochrony pracowników humanitarnych zgodnie z prawem międzynarodowym, przeprowadzania szybkich i skutecznych śledztw oraz pociągania sprawców do odpowiedzialności.
Mimo tego w 2025 roku odnotowano 62 ataki na obiekty ONZ i 84 ataki na pojazdy oznaczonych flagą ONZ.
„Uważają nas za łatwy i legalny cel” – oświadczył Tom Fletcher, wysoki urzędnik ONZ odpowiedzialny za raportowanie sytuacji Radzie Bezpieczeństwa.
(Autor jest pracownikiem Polskiego Radia S.A. w likwidacji)
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.