Abp Miami krytykuje decyzję o wstrzymaniu pomocy dla dzieci-uchodźców
Piotr Kowalczuk
Hierarcha poinformował, że bez wsparcia ze strony państwa (Biuro Przesiedleń Uchodźców i Departament Zdrowia) diecezja będzie zmuszona do zamknięcia „Dziecięcej wioski”.
60 lat owocnej współpracy
Hieracha przypomniał, że współpraca diecezji z rządowym Biurem Przesiedleń Uchodźców rozpoczęła się ponad 60 lat temu, gdy na Florydzie pojawiło się 14 tysięcy kubańskich dzieci, w większości bez opieki. Rodzice wysłali je do Stanów Zjednoczonych, by uniknęły komunistycznej indoktrynacji. Wówczas młody irlandzki ksiądz Bryant O. Welsh w ramach inicjatywy „Piotruś Pan” (Pedro Pan) pomógł dzieciom znaleźć dach nad głową i krewnych mieszkających w USA. Zapewnił też opiekę psychologiczną dzieciom, nierzadko dotkniętym głęboką traumą. Powstała wówczas w Palmetto Bay „Dziecięca wioska ks. Walsha”. Działa do dziś. Mieszka w niej obecnie 81 nieletnich uchodźców z całego świata.
Sukces pedagogiczny
Abp Wenski w swoim oświadczeniu przypomniał, że wielu wychowanków i podopiecznych wioski osiągnęło wysoki status społeczny i zawodowy sukces jako biznesmeni, politycy (jest wśród nich jeden senator), naukowcy, lekarze, prawnicy, a także księża.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.