Izraelscy osadnicy terroryzują wioskę chrześcijan w Palestynie
Alexandra Sirgant, Linda Bordoni, Piotr Kowalczuk
Zastraszanie i prowokacje
Ks. Fawadleh przypomniał, że w lipcu ubiegłego roku osadnicy podpalili cmentarz koło antycznego kościoła św. Jerzego, jednej z najstarszych chrześcijańskich świątyń w Palestynie, otworzyli ogień i wypisali hasła z pogróżkami na ścianach i murach. „Pędzą swoje krowy – mówi proboszcz – by wyjadały owoce z naszych drzew. Gdy chcemy zbierać oliwki strzelają. Podpalają nasze samochody. 19 marca wdarli się do naszej cementowni, odprawiali talmudyczne rytuały religijne i modlili się. Na jednym z magazynów wywiesili izraelską flagę”. Mimo interwencji izraelskiej policji zrobili to samo następnego dnia. Zdaniem proboszcza te i podobne incydenty są częścią szerszego planu zmuszenia mieszkańców do opuszczenia domów i przejęcia kontroli nad terytoriami między wschodnią Jerozolimą a Doliną Jordanu.
Nie możemy się swobodnie poruszać
Proboszcz Fawadleh zwrócił uwagę, że po ataku Hamasu z 7.10.2023 r. Palestyńczycy pracujący w Jerozolimie nie otrzymują przepustek. W ten sposób pracę straciło kilkuset chrześcijan z Tajjiby. Poza tym wszędzie na skrzyżowaniach i rozjazdach stoją izraelskie patrole. Praktycznie komunikacja jest sparaliżowana. Duchowny poinformował, że spora większość mieszkańców, jak na razie, nie zamierza opuszczać Tajjiby, ale w tym roku 15 rodzin wyjechało zagranicę.
Kościół pomaga
Ks. Fawadleh podkreślił, że „Kościół jest obecny”. Po ataku osadników z lipca ubiegłego roku do At-Tajjiba przybyli patriarchowie Jerozolimy i przedstawiciele organizacji międzynarodowych. Konkretnym efektem tej wizyty było wybudowanie szkoły, domu dla osób starszych, centrum medycznego pod pieczą Caritas, a także stworzenie internetowej lokalnej stacji radiowej. W ten sposób powstało ponad sto nowych miejsc pracy dla mieszkańców.
Apel proboszcza Fawadleha
Proboszcz powiedział Vatican News, że mimo ostatnich ataków i trudnej sytuacji społeczność chrześcijańska w At-Tajjiba zachowała nadzieję, ale wznosi swój głos, by przekazać: „Jesteśmy palestyńskimi cywilami. Chcemy żyć w pokoju. Chcemy sprawiedliwości. Chcemy, by przedstawiciele społeczności międzynarodowej przybyli do nas, zapoznali się z sytuacją, położyli kres atakom osadników i pozwolili nam żyć w pokoju i poczucie bezpieczeństwa”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.