Kard. Pizzaballa: brak zaufania przeszkodą dla pokoju w Ziemi Świętej
Stefano Leszczynski - Watykan
Polityka bez wizji
„Przeszkodą dla pokoju jest zawsze polityka krótkiego oddechu. Jednak nigdy nie wolno rezygnować z pracy na rzecz czegoś innego” – powiedział kard. Pizzaballa. Jak zaznaczył, trzeba „budować i podtrzymywać naszą narrację” – narrację ludzi, którzy stanowią większość, którzy chcą żyć spokojnie w pokoju, „uznani w swoich prawach i uznający prawa innych”.
Gaza bez przyszłości?
Mówiąc o Strefie Gazy, hierarcha podkreślił, że nie można myśleć o odbudowie bez uwzględnienia bólu, aspiracji i godności jej mieszkańców. „Nie będzie żadnego luksusowego kurortu w Gazie” – stwierdził, odnosząc się do planów rekonstrukcji.
Choć obowiązuje zawieszenie broni – to jak zauważył łaciński patriarcha Jerozolimy – „wojna w Gazie nie skończyła się”. „Nie ma już nalotów dywanowych, ale są egzekucje celowane. 96 proc. obszarów mieszkalnych jest zrównanych z ziemią, szkoły są zamknięte od trzech lat i brakuje lekarstw, dlatego umiera się z zimna, z powodu infekcji i braku opieki medycznej” – wyliczał kard. Pizzaballa. Tylko wśród katolickiej społeczności parafii Świętej Rodziny w Gazie 23 osoby zginęły od „bezpośredniego ognia”, kolejne zmarły z głodu i zimna.
Bez zaufania
„Mówienie teraz o pokoju nie ma większego sensu. Pokój potrzebuje kultury, fundamentów, polityki, minimum zaufania, podczas gdy zaufanie było pierwszą ofiarą tej wojny” – tłumaczył kard. Pizzaballa. Łaciński patriarcha Jerozolimy podkreślił też, że obecność chrześcijan w Gazie nie jest kwestią polityczną, lecz „wiernością wobec najsłabszych, którzy nie mogą się przemieszczać, konsekwencją i solidarnością”. „Chrześcijanie są Palestyńczykami jak wszyscy inni” – podkreślił.
Pokój jako kultura
Największe obawy kardynała budzi dziś sytuacja na Zachodnim Brzegu, gdzie – jak zaznaczył – „wszystko zmierza w kierunku powolnego i stopniowego wymazywania praw Palestyńczyków”. Budowanie pokoju wymaga nowej wizji: „To nie jest czas wielkich gestów. To czas przygotowywania gruntu, tworzenia sieci i odnajdywania tych, którzy chcą pokoju” – ocenił łaciński patriarcha Jerozolimy. „Pragnienie pokoju musi stać się kulturą, która rodzi się w szkołach, rodzinach i mediach. To trudna praca, wymagająca czasu i energii, ale trzeba ją podjąć” – dodał.
Nadzieja 2033
Kard. Pizzaballa przypomniał, że szczególnym momentem dla chrześcijan w Ziemi Świętej będzie Jubileusz Odkupienia w 2033 roku w Jerozolimie, gdzie pragnienie pokoju „jest strzeżone, ale zarazem zagrożone”. „Zawsze trudno jest być chrześcijaninem – nasza wiara jest wymagająca. Jednak fakt, że są trudności, oznacza, że świadectwo chrześcijańskie jest wciąż żywe” – zaznaczył kardynał.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.