Eksperci z KUL jadą do Afryki. Będą pomagać ofiarom handlu ludźmi
Monika Stojowska - KUL
Umowa o współpracy między KUL a fundacjami: HAART Poland i HAART Kenya została podpisana w czwartek, 27 marca. „To porozumienie będzie służyło dowartościowaniu każdego człowieka, a przede wszystkim tego poszkodowanego, dotkniętego przez los, naznaczonego przez biedę" – nie ma wątpliwości ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Porozumienie dotyczy wspólnych działań w zakresie przeciwdziałania procederowi handlu ludźmi w Afryce Wschodniej. W jego ramach naukowcy z KUL będą opracowywać narzędzia diagnostyczne służące ocenie odporności ofiar handlu ludźmi.
„Specyficzną cechą tych osób jest to, że mają bardzo niewielkie zasoby materialne, albo nie mają ich wcale. Dodatkowo, utraciły kontrolę nad rzeczywistością. W związku z tym musimy przywrócić im umiejętności samodzielnego radzenia sobie w różnych życiowych sytuacjach oraz pomóc w nabyciu ważnych kompetencji adaptacyjnych w bardzo trudnych okolicznościach życia jakie występują w Afryce" – tłumaczy prof. Iwona Niewiadomska z Katedry Psychoprofilaktyki Społecznej w Instytucie Psychologii KUL, pełnomocnik rektora ds. nauki.
Zespół badaczy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego poleci do Keni w kwietniu. W tym gronie będzie m.in. dr Mariusz Wołońciej z Katedry Psychologii Emocji i Motywacji KUL, który już wcześniej pracował w Afryce. Teraz będzie szkolił Kenijczyków pomagającym ofiarom handlu ludźmi. „Kenia jest miejscem specyficznym, bo jest hubem, z którego często wysyłani są do innych miejsc współcześni niewolnicy wywodzący się z biednych krajów afrykańskich" – mówi dr Mariusz Wołońciej. Jak podkreśla, celem pilotażowych badań z udziałem naukowców z KUL jest rozwiązanie realnego problemu, który jest jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego świata.
„To jest hańba, żeby w czasach, w których tyle mówimy o godności, było więcej niewolników, jak po czasach konkwisty. Tymczasem handel ludźmi dzieje się obok nas i dotyczy także Polski" – mówi dr Mariusz Wołońciej.
Według statystyk ONZ każdego roku nawet 50 mln osób na świecie staje się ofiarami handlu ludźmi. W Polsce problem może dotyczyć nawet 28 tys. osób, choćby tych, którym po przybyciu do naszego kraju do pracy odbierane są paszporty.
„Za tą liczbą kryją się konkretne historie ludzi, którzy zostali wykorzystani do pracy przymusowej, czy eksploatacji seksualnej. Chodzi zarówno o kobiety jak i o mężczyzn, którzy są bici, torturowani, głodzeni, a nawet rażeni prądem. Wiele osób tego nie przeżywa" – mówi dr Radosław Malinowski założyciel HAART Kenya i prezes Fundacji HAART Poland.
Obie organizacje, w ramach współpracy z KUL-em nie zamierzają poprzestać na pilotażowym projekcie. Podpisana w czwartek umowa zakłada kontynuowanie wspólnych działań poprzez naukę i podnoszenie kompetencji biznesowych ocalałych z procederu handlu ludźmi w Kenii.
Ks. prof. Mirosław Kalinowski jest przekonany, że udział naukowców z KUL w tym projekcie znacznie przyczyni się do poprawy sytuacji osób, które doświadczyły traumatycznych przeżyć.
„Nauki społeczne na naszym uniwersytecie są wiodące w tym projekcie, ale myślę, że także inne nauki humanistyczne będą częścią jego praktycznego zastosowania. Jestem przekonany, że nasza delegacja w Kenii zdobędzie materiał empiryczny, który posłuży do wzmacniania potencjału readaptacyjnego osób, które padły ofiarą handlu ludźmi" – mówi ks. prof. Mirosław Kalinowski.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.