Leon XIV w Pompejach i Neapolu - zawierzenie Maryi i zachęta do odwagi
Artur Hanula
Ojciec Święty o godz. 8.00 rano helikopterem wyleciał do Pompejów. Po około godzinnej podróży przybył do słynnego sanktuarium Matki Bożej Różańcowej, w dniu odmawiania supliki ku Jej czci. Powitał go miejscowy arcybiskup Tommaso Caputo.
Tam, gdzie miłość dokonuje cudów
Na początek swojej wizyty w Pompejach Papież spotkał się z osobami zaangażowanymi w dzieła charytatywne w miejscowym sanktuarium. Wyraził radość z tego spotkania, a także podróży śladami kanonizowanego 19 października 2025 r. Bartola Longa. To właśnie św. Bartolo utworzył w Pompejach centrum życia chrześcijańskiego i pobożności maryjnej. Papież modlił się przy jego relikwiach. Ojciec Święty wysłuchał też trzech świadectw, w tym Polki.
„Modlitwa podtrzymuje gościnność, serdeczność, służbę i hojność tak wielu osób – w ośrodkach wychowawczych, domach rodzinnych oraz w jadłodajni dla ubogich, noszącej imię papieża Franciszka – wskazał Ojciec Święty. – A miłość dokonuje cudów”.
W Sanktuarium Pompejańskim, które znane jest szczególnie z nowenny różańcowej do Matki Bożej, Papież nazwał różaniec „ukrytym motorem, który czyni możliwym całą resztę”. Zachęcił do podtrzymywania i szerzenia tej modlitwy.
Prośba o modlitwę różańcową za rodziny i o pokój
„Zostałem wybrany na Następcę Piotra w dzień Supliki do Matki Bożej Różańcowej z Pompejów. Musiałem więc tu przybyć, aby powierzyć moją posługę opiece Najświętszej Dziewicy” – wskazał Papież podczas Mszy św. na Placu Bartola Longa.
Leon XIV zaznaczył, że „konieczne jest głoszenie Chrystusa społeczeństwu, które oddala się od wartości chrześcijańskich, a nawet traci o nich pamięć”.
Przypomniał, że różaniec prowadzi do Jezusa i Eucharystii. Już św. Jan Paweł II nauczał, że różaniec ma charakter maryjny, ale jego serce jest chrystologiczne i eucharystyczne.
Leon XIV mówiąc o różańcu wskazał, że „pokolenia wierzących zostały ukształtowane i strzeżone przez tę modlitwę, prostą i ludową, a jednocześnie zdolną do mistycznych wyżyn i będącą skarbnicą najbardziej istotnej teologii chrześcijańskiej”.
Zachęcił do odmawiania różańca szczególnie w dwóch intencjach: za rodzinę, która odczuwa osłabienie więzi małżeńskich, a także o pokój.
„Bracia i siostry, żadna ziemska potęga nie zbawi świata, ale tylko Boska moc miłości, którą Jezus, Pan, nam objawił i darował. Wierzmy w Niego, pokładajmy w Nim nadzieję, naśladujmy Go!” - podsumował Papież.
Po Mszy św. Leon XIV poprowadził suplikę ku czci Matki Bożej Pompejańskiej, spotkał się z organizatorami dzisiejszych uroczystości, a po obiedzie udał się do Neapolu.
Wezwanie do duszpasterstwa misyjnego
Po południu 8 maja w katedrze w Neapolu odbyło się spotkanie z duchowieństwem i osobami konsekrowanymi. Papież modlił się w kaplicy Najświętszego Sakramentu i przed relikwiami patrona miasta, św. Januarego. Ojca Świętego powitał metropolita Neapolu kard. Domenico Battaglia.
W swoim wystąpieniu Papież mówił do biskupów, duchowieństwa oraz osób konsekrowanych, że „Neapol potrzebuje Kościoła, który słucha, troszczy się i wychodzi do ludzi”. Wskazał, że odpowiedzią na zmęczenie, samotność i ciężar posługi ma być troska o życie wewnętrzne, braterstwo i wspólna misja. Wezwał też lokalny Kościół, by był „światłem nadziei” w mieście naznaczonym nierównościami, bezrobociem młodych i kruchością rodzin.
Papież Leon zachęcił do życia modlitwą, do budowania osobistej relacji z Panem, słuchania tego, co dzieje się wewnątrz, a także do odwagi zatrzymania się i braterstwa. „Słuchajcie siebie nawzajem, idźcie razem, twórzcie symfonię charyzmatów i posług” – apelował Leon XIV. Wezwał, by przejść „od duszpasterstwa zachowawczego do duszpasterstwa misyjnego”.
„Nie bójcie się, nie zniechęcajcie się i bądźcie dla tego Kościoła i tego miasta świadkami Chrystusa i siewcami przyszłości!” – zachęcił Papież na zakończenie.
Potrzeba energii dobra i ewangelicznej odwagi
Ostatnim punktem dnia była wizyta Papieża na Piazza del Plebiscito, gdzie spotkał się z mieszkańcami Neapolu. Najpierw pozdrowił wszystkich podczas przejazdu papamobile. Zatrzymał się też w Bazylice św. Franciszka z Paoli. Spotkał się tam z członkami Zakonu Braci Najmniejszych.
Na Piazza del Plebiscito do Papieża zwrócił się burmistrz Gaetano Manfredi. Ojciec Święty otrzymał prezent - figurę Matki Bożej jak również neapolitańską szopkę. Obejrzał też program przygotowany przez miejscową młodzież i wysłuchał świadectw dwojga mieszkańców.
W swoim wystąpieniu Papież przypomniał, że Neapol przeżywa dramatyczny paradoks. Z jednej strony wzrost turystyki, a z drugiej brak dynamizmu ekonomicznego, zdolnego objąć całą wspólnotę społeczną.
Papież mówił o „peryferiach egzystencjalnych”. Wielu zmaga się z różnorodnymi problemami. Jednocześnie w mieście żyją ci, którzy służą sprawiedliwości, prawdzie i pięknu. Papież nazwał ich „społecznymi bohaterami”. Leon XIV wskazał, że Kościół w Neapolu jest „spoiwem”, które pomaga łączyć wysiłki, talenty i aspiracje wielu osób.
Na zakończenie Papież wezwał, by w odnowę miasta szczególnie włączać młodych: nie tylko jako adresatów działań, ale jako protagonistów zmiany. „Neapol potrzebuje tego zrywu, tej porywającej energii dobra, ewangelicznej odwagi, która czyni nas zdolnymi odnawiać wszystko” – mówił.
Po zakończeniu wizyty w Neapolu Papież udał się w drogę powrotną do Rzymu. Tym samym dobiegł końca bogaty w wydarzenia i spotkania dzień pierwszej rocznicy pontyfikatu Leona XIV.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
