Katechezy Papieża Leona XIV o Soborze Watykańskim II: „Gwiazda Polarna” prowadząca Kościół
Isabella Piro, Tomasz Zielenkiewicz
Sześćdziesiąt jeden lat po zakończeniu Soboru Watykańskiego II nadal służy on jako stały kompas dla Kościoła Powszechnego. Z tym przekonaniem 7 stycznia Papież Leon XIV rozpoczął nową serię refleksji poświęconych dokumentom soborowym.
Kierowały nim dwie kwestie: świadomość, że „pokolenie biskupów, teologów i wiernych, którzy przeżyli Sobór Watykański II, już nie jest z nami”, oraz potrzeba, by „nie dopuścić do wygaśnięcia proroctwa” Soboru, a raczej „nadal szukać sposobów i środków na wprowadzenie jego spostrzeżeń w życie”.
Przede wszystkim, jak wyjaśnił Papież, niezbędne jest poznanie Soboru „nie poprzez pogłoski lub oferowane interpretacje, ale poprzez ponowne przeczytanie jego dokumentów i refleksję nad ich treścią”.
Powrót do tekstów z 1965 roku daje zatem Kościołowi okazję do „zrozumienia zmian i wyzwań współczesności” oraz do „pomocy w budowaniu bardziej sprawiedliwego i braterskiego społeczeństwa”, pozostając jednocześnie z „otwartymi ramionami” wobec ludzkości, jej nadziei i niepokojów.
Pełne człowieczeństwo Chrystusa objawiające Boską Tajemnicę
Od 7 stycznia do 6 maja – z wyjątkiem przerwy na wielkopostne rekolekcje i podróż apostolską do Afryki – Papież poświęcił dotychczas 14 rozważań dwóm konstytucjom dogmatycznym: Dei Verbum o Objawieniu Bożym i Lumen gentium o Kościele.
Pierwsza z nich, która była przedmiotem pięciu katechez, została opisana przez Leona XIV jako „jeden z najpiękniejszych i najważniejszych dokumentów Soboru”, ponieważ przypomina nam, że Bóg przemawia do ludzkości i zaprasza ją do przyjaźni z Nim.
Chrystus jest bowiem ludzkim obliczem Boga, a Jego historyczne życie – od Wcielenia do Zmartwychwstania – w pełni objawia Ojca. Pan „wcielił się, narodził, uzdrawiał, nauczał, cierpiał, umarł, zmartwychwstał i pozostaje wśród nas”.
Stąd wynika dynamiczna wizja chrześcijaństwa, oparta na jedności Pisma Świętego i Tradycji, rozumianej jako jeden „skarb” powierzony Kościołowi.
W tym kontekście Papież ostrzegł przed dwoma szczególnymi zagrożeniami. Z jednej strony istnieje ryzyko fundamentalistycznej interpretacji, która odczytuje teksty święte w oderwaniu „od kontekstu historycznego, w którym powstały, oraz od zastosowanych form literackich”. Z drugiej strony istnieje niebezpieczeństwo pominięcia boskiego pochodzenia Pisma Świętego i sprowadzenia go do „zwykłej ludzkiej nauki”, tekstu technicznego lub przestarzałego.
Papież Leon podkreślił natomiast, że Ewangelie należy rozumieć jako „uprzywilejowane miejsce spotkania, w którym Bóg nieustannie przemawia do mężczyzn i kobiet wszystkich epok”. W świecie przepełnionym pustymi słowami Słowo Boże wyróżnia się jako zawsze nowe, ożywcze i zdolne zaspokoić pragnienie ludzkości poszukującej sensu i prawdy.
Kościół w obronie ubogich, wyzyskiwanych i ofiar
Od 18 lutego biskup Rzymu skupia swoje katechezy na Lumen gentium, któremu to dokumentowi poświęcił dotychczas osiem rozważań.
Kościół jawi się w nim jako „skuteczny znak jedności i pojednania między narodami” oraz „uświęcająca obecność pośród ludzkości wciąż rozdartej” przez podziały i konflikty.
Kościół – podkreślił Papież – jest wezwany do „zajęcia stanowiska” w obronie ubogich, wyzyskiwanych, ofiar i wszystkich cierpiących. Odrzuca też wszystko, co poniża życie ludzkie.
Świadkowie Ewangelii poprzez jedność
W centrum uwagi znalazła się również refleksja Leona XIV na temat dwóch wymiarów życia kościelnego: hierarchicznego i eschatologicznego. Pierwszy z nich służy kontynuowaniu misji powierzonej przez Chrystusa apostołom, o ile nigdy nie ulega absolutyzacji. Rzeczywiście, jeśli instytucje kościelne mają pozostać w pełni wierne swojej misji, muszą dążyć „do nieustannego nawrócenia, odnowy form i reformy struktur”.
Drugi wymiar – określony jako „istotny” – zachęca wiernych do refleksji nad „wspólnotowym i kosmicznym wymiarem zbawienia w Chrystusie” oraz do oceniania wszystkiego w świetle tej perspektywy.
Świeccy jako świadkowie sprawiedliwości i pokoju
Papież poświęcił również szczególną uwagę świeckim, którzy są powołani, by stawać się coraz silniejszymi świadkami sprawiedliwości i pokoju. Ich „rozległe pole” apostolstwa nie może ograniczać się do życia kościelnego.
Na koniec Papież powrócił do tematu świętości. Powiedział, że nie jest ona przywilejem nielicznych, lecz powołaniem wszystkich chrześcijan, które realizuje się poprzez miłość bliźniego.
(Autor jest pracownikiem Polskiego Radia S.A. w likwidacji)
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
