Uczestnicy zimowych igrzysk u Papieża: harmonia ducha i ciała
Krzysztof Bronk – Watykan
Leon XIV przypomina Jana Pawła II
Papież odwołał się do słów św. Jana Pawła II, który nazwał Jezusa „prawdziwym atletą Boga”. Modlę się, aby to właśnie On inspirował was do podejmowania coraz bardziej szlachetnych wyzwań – powiedział Leon XIV.
Harmonia ducha i ciała
Ojciec Święty wskazał na potrzebę pielęgnowania w sobie harmonii między ciałem i duchem. Tylko w ten sposób można osiągnąć „życie w obfitości”, o którym mówi Ewangelia i które Leon XIV wybrał na tytuł listu na rozpoczęcie Olimpiady. Przyznał, że sport może wyrabiać w nas charakter, wymaga jednak solidnego życia duchowego. Dzięki temu staje się skuteczną formą wychowania. „Poprzez sport uczymy się poznawać własne ciało, nie czcząc go jednak jak bożka, panować nad emocjami, rywalizować bez utraty poczucia braterstwa, przyjmować porażkę bez rozpaczy, a zwycięstwo bez arogancji”.
Pierwotne powołanie sportu
„Wyrabiając umysł wraz z ciałem – mówił dalej Papież – sport jest autentyczny, gdy pozostaje ludzki, to znaczy wierny swojemu pierwotnemu powołaniu: byciu szkołą życia i talentu. Szkołą, w której uczymy się, że prawdziwy sukces mierzy się jakością relacji: nie liczbą nagród, ale wzajemnym szacunkiem, wspólną radością z gry”.
Sport w czasie wojny
Ojciec Święty wskazał na szczególne znaczenie tak pojmowanego sportu w naszych czasach, „naznaczonych polaryzacją, rywalizacją i konfliktami, które przeradzają się w wyniszczające wojny”. Może się on stać prawdziwą przestrzenią spotkania, nie pokazem siły, ale pielęgnowaniem relacji.
Można rywalizować bez nienawiści
Papież zauważył, że zimowe igrzyska pokazały, „że można rywalizować bez nienawiści. Że można wygrywać bez poniżania. Że można przegrywać bez utraty siebie. I to dotyczy nie tylko sportu. Dotyczy to życia społecznego, polityki, relacji między narodami. Ponieważ sport, jeśli jest dobrze przeżywany, staje się laboratorium pojednanej ludzkości, gdzie różnorodność nie jest zagrożeniem, ale bogactwem”.
Wasze świadectwo inspiruje ludzi
Leon XIV wskazał też na znaczenie osobistego świadectwa sportowców, świadectwa uczciwego i pięknego stylu życia. Ich zmagania w Mediolanie i Cortinie były „opowieścią złożoną z gestów, wysiłku, oczekiwań, upadków i ponownych startów. Podczas Igrzysk widzieliśmy nie tylko ciała w ruchu, ale historie: historie poświęcenia, dyscypliny, wytrwałości. W szczególności podczas zawodów paralimpijskich obserwowaliśmy, jak ograniczenie może stać się miejscem objawienia: nie czymś, co stanowi przeszkodę dla człowieka, ale czymś, co można przekształcić, a nawet przemienić w nowe zalety. Wy, sportowcy, staliście się biografiami, które inspirują wiele osób”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
