Leon XIV w Kamerunie: Jezus przychodzi pośród burz i mroków
Wojciech Rogacin - Watykan
W pożegnalnej Mszy św. Leona XIV w Kamerunie, sprawowanej na lotnisku w Jaunde, zgromadziło się około 200 tys. wiernych na lotnisku i w jego okolicach. Uroczystej procesji z ewangeliarzem towarzyszyli szefowie miejscowych ludów. To stara tradycja, kiedy szefowie witali przybywającego króla.
Na ewangeliarzu znajdują się obrazy o. Engelberta Mvenga, kameruńskiego jezuity, który stworzył specjalny styl wyrażania obrazów ewangelicznych, używając kolorów czerwonego, czarnego, białego.
Jezus rozprasza największe ciemności i burze
Papież w homilii przypomniał czytanie z Ewangelii o tym, jak Jezus pośrodku nocy uciszył burzę na Jeziorze Tyberiadzkim. Zarówno noc, jak i otchłanie wody symbolizowały niebezpieczeństwo i mroczne siły zła.
Ojciec Święty zauważył, że przez płynąc przez wieki, Kościół wielokrotnie doświadczał burz i „przeciwnych wiatrów”, a współczesna ludzkość może również doświadczać lęku i zwątpienia, jakie odczuwali uczniowie podczas przeprawy przez Jezioro Tyberiadzkie.
„Tego doświadczamy w chwilach, gdy wydaje nam się, że toniemy, przytłoczeni wrogimi siłami, gdy wszystko jawi się mroczne, a my czujemy się samotni i słabi. Ale tak nie jest. Jezus jest z nami – zawsze, silniejszy od wszelkiej mocy zła; w każdej burzy do nas dołącza i powtarza: ‘Jestem tu z tobą: nie lękaj się’” – wskazał Leon XIV, podkreślając, że to dzięki Jezusowi podnosimy się po każdym upadku i idąc z ufnością nie pozwalamy, by zatrzymała nas burza.
Nikt nie może być pozostawiony sam
Papież wskazał, że Jezus przybliża się i nie uspokaja od razu burz, „ale dołącza do nas pośród niebezpieczeństw i zaprasza również nas, w radościach i smutkach, byśmy byli razem, solidarni, jak uczniowie, na tej samej łodzi; byśmy nie patrzyli z daleka na cierpiących, ale stawali się bliscy, trzymali się razem.”
Nikt nie powinien być pozostawiony sam sobie w obliczu przeciwności życia – mówił Ojciec Święty. Każda wspólnota ma zadanie tworzenia i wspierania struktur solidarności i wzajemnej pomocy, w których w obliczu kryzysów – czy to społecznych, politycznych, zdrowotnych czy ekonomicznych – wszyscy mogą dawać i otrzymywać pomoc, zależnie od swoich możliwości i potrzeb.
„W społeczeństwie opartym na poszanowaniu godności osoby wkład każdego jest ważny i ma wyjątkową wartość, niezależnie od statusu czy pozycji, jaką zajmuje w oczach świata” – podkreślił Ojciec Święty.
TUTAJ PEŁNA TREŚĆ HOMILII PAPIEŻA
Zachęcił, aby również na poziomie społecznym i politycznym wspólnie stawiać czoła problemom i wyzwaniom – zwłaszcza tym związanym z ubóstwem i niesprawiedliwością. „Wiara nie oddziela sfery duchowej od społecznej, a wręcz przeciwnie, daje chrześcijaninowi siłę, by angażować się w świat, aby odpowiadać na potrzeby innych, zwłaszcza najsłabszych” – mówił Leon XIV. Dodał, że instytucje powinny kierować się wymiarem duchowym i etycznym Ewangelii działając na rzecz dobra wspólnego, zamiast toczyć jałowe spory.
W duchu nauki Jezusa pokonać problemy
Papież wskazał przy tym na opisaną w Dziejach Apostolskich sytuację Kościoła pierwotnego i wyzwaniom praktykowania dobroczynności, spowodowanym gwałtownym wzrostem uczniów, czemu sami Apostołowie nie mogli sprostać.
Apostołowie po modlitwie i dyskusji w świetle nauk Jezusa przezwyciężyli przeszkody, które na pierwszy rzut oka wydawały się nie do pokonania. Wybrali mężczyzn „cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości” i przeznaczyli ich przez nałożenie rąk do praktycznej służby, która była jednocześnie misją duchową.
Potrzeba odwagi zmiany
„Słuchając głosu Ducha Świętego i będąc wrażliwymi na wołanie cierpiących, nie tylko uniknęli wewnętrznego rozłamu we wspólnocie, ale dzięki Bożemu natchnieniu wyposażyli ją w nowe i odpowiednie narzędzia do jej rozwoju, przekształcając moment kryzysu w szansę ubogacenia i rozwoju dla wszystkich” – zaznaczył Papież.
„Niekiedy życie rodziny i społeczeństwa wymaga właśnie tego: odwagi do zmiany nawyków i struktur, aby godność osoby zawsze pozostawała w centrum i aby przezwyciężać nierówności i marginalizację” – podkreślił Ojciec Święty.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
