Kard. Pizzaballa: W Gazie katastrofa. Nie zostawiajmy Ziemi Świętej
Guglielmo Gallone, Piotr Kowalczuk
„Miasta zostały zrównane z ziemią. Rafa już nie istnieje. Podróżowałem prowizorycznymi drogami, wśród namiotów i kanałów ściekowych. Jedną z największych plag są szczury, które gryzą. Zwłaszcza dzieci. A dzieci widać wszędzie. Nie chodzą do szkoły. Chcemy je ponownie otworzyć, ale brakuje wszystkiego” - mówił kard. Pizzaballa. Co więcej, pracownicy służby zdrowia wskazali, że natychmiast potrzebny jest przeszkolony personel, który będzie w stanie poradzić sobie z traumą psychologiczną dzieci i matek. Równocześnie naloty i ostrzał wojska izraelskiego trwają nadal.
Sytuacja na terytoriach okupowanych
Patriarcha wskazał, że równie dramatyczna sytuacja panuje na Zachodnim Brzegu w Państwie Palestyńskim, gdzie „nie ma prawa, a jeśli jest, to nie jest ono stworzone dla Palestyńczyków. Izraelskim osadnikom wolno wszystko. Wszędzie stawiają punkty kontrolne, wycinają drzewa, nie pozwalają uprawiać ziemi. Napaści, kradzieże i obelgi stały się codziennością”.
Potrzeba dialogu
Kard. Pizzaballa podkreślił, że obecnie najbardziej potrzeba dialogu, o który jest bardzo trudno. Wskazał, że „7 października” jako symbol brutalnego ataku Hamasu na południu Izraela trzy lata temu wrył się głęboko w świadomość Izrealczyków i Żydów: „Od tego dnia ostatnie wahania zniknęły. Bardzo trudno jest utrzymywać z nimi jasne i pokojowe relacje. Najbardziej skrajne grupy ludności żydowskiej nie stanowią jeszcze większości, ale cieszą się rosnącym poparciem”.
Trzeba zmienić język
Patriarcha zwrócił uwagę, że przez lata obie strony konfliktu używają bardzo ostrego języka brutalnych i wykluczających narracji. Sytuację nazwał zapożyczonym od Leona XIV terminem „kryzys słowa”, który zdaniem Papieża leży u źródła wielu obecnych konfliktów. Na zakończenie kard. Pizzaballa zwrócił się z apelem do opinii publicznej i mediów: „Ważna jest informacja, która pomaga zrozumieć. Nie podążajcie za trendami. Poza tym to terytorium, Ziemia Święta, w pewnym sensie należy również do nas, my też należymy do tej ziemi. Nie możemy się izolować; potrzebujemy empatii, zrozumienia i dialogu, bez wznoszenia nowych barier. Musicie spróbować wyciągnąć nas z tego dołu”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..