Kard. Michael Czerny (zdjęcie archiwalne) Kard. Michael Czerny (zdjęcie archiwalne) 

Kard. Czerny: Krzyku ziemi nie oddzielimy od krzyku ubogich

Rozwój gospodarczy nie może odbywać się kosztem ludzi ani środowiska – podkreślił kard. Michael Czerny w przesłaniu na I Kongres Ameryki Łacińskiej o skutkach działalności wydobywczej. Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka zaznaczył, że eksploatacji zasobów nie można oddzielać od godności człowieka, sprawiedliwości społecznej i troski o stworzenie.

Karol Darmoros, Giovanni Zavatta

Jeden wspólny kryzys

W wideoprzesłaniu na kongres, który odbył się 18 i 19 lipca na Katolickim Uniwersytecie Kostaryki, kard. Czerny podkreślił, że krzyk ziemi i krzyk ubogich są nierozłączne. Wezwał rządy, przedsiębiorstwa, społeczności lokalne – w tym ludy rdzenne – świat nauki i Kościół do „uczciwego dialogu”, pozwalającego pogodzić rozwój gospodarczy z ochroną człowieka i środowiska.

Hierarcha przywołał encyklikę Franciszka „Laudato si’”. „Nie ma dwóch odrębnych kryzysów, jeden środowiskowy, a drugi społeczny, ale istnieje jeden złożony kryzys społeczno-ekologiczny” – pisał Franciszek. Kardynał wskazał, że tę samą perspektywę podejmuje Leon XIV, nazywając w „Magnifica humanitas” kryzys środowiskowy „ekologicznym aspektem współczesnego kryzysu społeczno-gospodarczego”.


Eksperci z regionu

Kongres zgromadził ekspertów z różnych krajów Ameryki Łacińskiej. Analizowali oni gospodarcze, terytorialne i społeczne skutki działalności wydobywczej. Spotkanie zorganizowało Obserwatorium Społeczno-Środowiskowe Laudato si’ przy Katolickim Uniwersytecie Kostaryki. Inicjatywę wsparła Rada Biskupów Ameryki Łacińskiej (CELAM).

Logika troski

Ks. Patricio Sarlat Flores z watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka podkreślił, że ekologia integralna stanowi „etyczny horyzont” debaty o górnictwie i rozwoju. Wezwał do odejścia od logiki eksploatacji na rzecz troski, poszanowania ograniczeń środowiskowych oraz większego udziału lokalnych społeczności, zwłaszcza ludów rdzennych, w procesach decyzyjnych. 

„Wspólny dom nie jest zasobem, lecz dziedzictwem, które należy chronić, i żadna wartość wzrostu gospodarczego nie usprawiedliwia poświęcenia całych społeczności ani nieodwracalnego zniszczenia ekosystemu, od którego zależy życie milionów ludzi i istot żywych” – zauważył.

Z kolei ks. Alexis Rodríguez Vargas, dyrektor Obserwatorium „Laudato si’” przy Katolickim Uniwersytecie Kostaryki, zaznaczył, że nielegalne wydobycie jest „przestępstwem – przestępstwem o niezliczonych ofiarach”, powiązanym z handlem ludźmi i narkotykami oraz utratą ludzkiej godności. Jak zaznaczył, samej działalności górniczej nie należy demonizować; musi ona jednak podlegać ścisłym regulacjom, ponieważ jej skutki dotykają przede wszystkim najuboższych, ziemi i wszystkich zamieszkujących ją gatunków.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..

21 lipca 2026, 11:11