Francuscy biskupi apelują o solidarność z ewakuowanymi po pożarach lasów
Tomasz Zielenkiewicz
Łącznie do opuszczenia swoich domów z powodu największego pożaru lasów we Francji od 1949 roku zmuszonych zostało już ponad 220 tys. osób. Francuscy biskupi zachęcili parafie, aby w miarę możliwości pozostawały otwarte jako miejsca przyjmowania osób ewakuowanych.
W oświadczeniu z 28 lipca Konferencja Episkopatu Francji stwierdziła: „Strażacy odnieśli poważne obrażenia, a niektórzy z nich stracili nawet życie w tej zaciętej walce z płomieniami. Jednocześnie inne tereny dotknęły burze gradowe o wyjątkowej sile. W zaledwie kilka minut całe plony zostały zniszczone, pozostawiając rolników bez środków do życia w obliczu utraty ich upraw, winnic, sadów czy pól”.
„Wszystkim dotkniętym tymi klęskami i zmuszonym do ewakuacji z domów, tym, którzy stracili swój majątek lub owoce swojej pracy, rannym strażakom, a także rodzinom tych, którzy oddali życie, pragniemy wyrazić naszą bliskość. Zapewniamy ich o naszych modlitwach” – dodali biskupi.
„Zachęcamy katolików do hojnego udziału w trwających akcjach solidarnościowych. Zachęcamy parafie, by w miarę możliwości utrzymywały otwarte kościoły – wiele z nich stanowi chłodne schronienie przed letnim upałem. Sale parafialne mogą również stać się miejscami przyjmowania osób przesiedlonych, aby zapewnić im odpoczynek, pocieszenie i konkretną pomoc, której potrzebują” – zaznaczyli.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podziękował Papieżowi za apel o modlitwę w obliczu pożarów lasów. 28 lipca przewodniczył także posiedzeniu sztabu kryzysowego, podczas którego rząd koordynował działania ratunkowe.
Pożar lasów w departamencie Żyronda (Gironde) na południowym zachodzie Francji, trwający od 22 lipca, strawił około 42 tys. hektarów – obszar czterokrotnie większy od Paryża. Jest to jeden z największych pożarów we Francji od zakończenia II wojny światowej.
Ewakuację ponad 220 tys. mieszkańców i turystów uznaje się za jedną z największych operacji ewakuacji ludności cywilnej przeprowadzonych w czasie pokoju. Zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 240 domów. Rannych zostało co najmniej 126 strażaków, a wcześniej zginęło dwóch. Pożar jest obecnie stabilizowany, ale wciąż nie został ugaszony. Noc z 28 na 29 lipca przebiegła spokojnie – kilka lokalnych wznowień ognia szybko opanowano.
Temperatury sięgające 38–41°C, niska wilgotność powietrza oraz wiatr zwiększają ryzyko ponownego rozprzestrzenienia się ognia.
Od początku roku we Francji spłonęła rekordowa powierzchnia lasów i terenów zielonych – według szacunków ponad 100 tys. hektarów. Z podobnymi pożarami zmagają się również Hiszpania i Portugalia.
(Autor jest pracownikiem Polskiego Radia S.A. w likwidacji)
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..