O. Adam Sztark jest kandydatem na ołtarze O. Adam Sztark jest kandydatem na ołtarze 

O. Adam Sztark: Jezuita, sprawiedliwy, kandydat na ołtarze

W przeddzień 90. rocznicy święceń kapłańskich o. Adama Sztarka powraca pamięć o jezuicie, który w czasie Zagłady ratował Żydów w Słonimie na Polesiu, a za udzielaną pomoc zapłacił życiem. Uhonorowany przez Instytut Jad Waszem tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, polski kapłan jest także kandydatem na ołtarze.

Karol Darmoros 

Rodzinna pamięć

Dla Sylwii Sztark postać o. Adama Sztarka, brata jej dziadka, przez lata nabierała kolejnych znaczeń. „Dla mnie przede wszystkim był Sprawiedliwym wśród Narodów Świata” – mówi. Gdy w 2001 r. został uhonorowany przez Instytut Jad Waszem, uczyła się w liceum. „Byłam bardzo wzruszona i dumna jednocześnie, kiedy dowiedziałam się, że Adam został odznaczony tym medalem” – wspomina.

Dopiero później, po lekturze dokumentów z archiwum jezuitów, osobistych notatek i relacji świadków, zobaczyła w nim nie tylko Sprawiedliwego, ale także duchownego, kandydata na ołtarze i bohatera. „Staram się myśleć o nim jak o konkretnym człowieku, który żył po prostu w potwornie trudnych czasach” – podkreśla.

Decyzja, nie gest

W okupowanym przez Niemców Słonimie na Polesiu o. Sztark ukrywał Żydów na terenie parafii, organizował schronienie i współpracował z siostrami Ewą Noiszewską i Martą Wołowską, które ratowały żydowskie dzieci i rodziny. Wraz z parafianami oddał złoty krzyżyk, pomagając zebrać okup narzucony przez Niemców. Jednym z ocalonych był Jureczek Glikson, dziś Jerry Glickson, profesor radiologii na Pennsylvania University.

„Adam był po prostu niestrudzony” –  zaznacza Sylwia Sztark. Jedyny polski jezuita odznaczony tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, robił także inne ryzykowne rzeczy. „W przebraniu wchodził do szpitala, żeby spowiadać albo do więzienia, by dodawać otuchy skazanym” – wspomina rozmówczyni Heschel Center News.

Jak zauważa, to nie były jednorazowe gesty, ale świadoma i konsekwentna decyzja niesienia pomocy ludziom. 19 grudnia 1942 r. o. Adam Sztark został rozstrzelany przez Niemców koło Słonima.

Pamięć, która zobowiązuje

„Myślę, że te dwa wymiary pięknie się uzupełniają” – mówi Sylwia Sztark o tytule Sprawiedliwego i procesie beatyfikacyjnym. Obecnie jest on prowadzony pod tytułem „Sprawa beatyfikacji Sług Bożych ks. Adama Sztarka i XVI towarzyszy”.

Pytana o przesłanie tej historii dla młodych, Sylwia Sztark wskazuje najpierw na pamięć rodzinną: zachęca, by rozmawiać z bliskimi, pytać o przodków i nie pozwalać odejść w zapomnienie ludziom oraz ich historiom. Podkreśla, że „z niepamięci nie ma powrotu”. W świadectwie o. Adama widzi też lekcję odwagi rozumianej nie jako brak lęku, ale jako decyzja, by mimo strachu działać dla dobra drugiego człowieka.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..

23 czerwca 2026, 12:55