Kard. Francis z Malezji: Różnorodność w Azji to atut, a nie zagrożenie
Joseph Tulloch, Artur Hanula
Biskupi z Malezji, Singapuru i Brunei Darussalam przybyli do Rzymu z wizytą „ad limina apostolorum”. Wśród nich znajduje się kard. Sebastian Francis. W rozmowie z mediami watykańskimi, nawiązując do sytuacji w Azji, podkreślił jak ważne jest postrzeganie różnorodności jako atutu, a nie zagrożenia.
Z wizytą w Rzymie
Zapytany o wrażenia z pobytu w Wiecznym Mieście, malezyjski hierarcha zaznaczył, że wszystko jest dobrze zorganizowane. „Czuję się bardzo zrelaksowany, a jednocześnie skupiony” - mówił.
Kardynał wyraził nadzieję, że „ta wizyta wzmocni więzi między nami, biskupami z Malezji, Singapuru i Brunei Darussalam, a na pewno wzmocni też naszą jedność z Kościołem powszechnym pod przewodnictwem Papieża Leona”. Dodał: „Czuję cudowne poczucie solidarności”.
Kościół w Malezji, Singapurze i Brunei Darussalam
„Panuje tu spokój. Dwa z krajów, które reprezentujemy – Singapur i Brunei Darussalam – są bardzo rozwinięte, podczas gdy Malezja jest krajem rozwijającym się - opowiedział kard. Francis o tym rejonie Azji. - Sytuacja polityczna jest dość stabilna, a Kościół tętni życiem; mamy wielu dorosłych, którzy interesują się wiarą katolicką. Wielu z nich prosi o chrzest dorosłych. To sprawia, że musimy być w ciągłej gotowości”.
Nie wyzwania, ale atuty lokalnego Kościoła
Rozmówca Vatican News wskazał, że społeczności w Malezji, Singapurze i Brunei Darussalam są „wielowyznaniowe, wielokulturowe i wielojęzyczne”. Przestrzegł jednak przed postrzeganiem tego jako wyzwań. „Może powinniśmy traktować to jako atuty: różnorodność jest atutem, jedność w różnorodności jest atutem. Różnorodność nie stanowi zagrożenia” - ocenił malezyjski kardynał.
Kard. Francis wskazał na znaczenie jedności, różnorodności i równości, szczególnie w kontekście rejonu Azji, z którego pochodzi. „Przy odpowiednim nastawieniu możemy wspólnie stawić czoła wyzwaniom” - podkreślił. „Nawet jeśli w innych częściach Azji nadal mogą mieć miejsce pewnego rodzaju prześladowania, nie powinniśmy wpaść w pułapkę ‘kompleksu mniejszości’” - dodał. „Oczywiście istnieją realne problemy, ale będziemy nadal opowiadać historię Jezusa w Azji” - podsumował.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.