Abp Jagodziński: Afryka uczy Kościoła żywej wspólnoty
Ks. Paweł Rytel-Andrianik, ks. Łukasz Bankowski - Watykan
Pomnik św. Jana Pawła II w Ghanie
Jednym z najbardziej poruszających doświadczeń opisanych w książce było poświęcenie pomnika św. Jana Pawła II przed siedzibą Konferencji Episkopatu Ghany. Arcybiskup przyznaje, że osobiście przyczynił się do powstania monumentu.
„Stał się on swoistym znakiem rozpoznawczym wspólnoty katolickiej w Ghanie. Wielu ludzi przychodzi tam, aby zrobić sobie zdjęcie” – opowiada.
Choć papież Polak odwiedził Ghanę tylko raz, pozostawił – jak zaznacza nuncjusz – trwały ślad w sercach mieszkańców. Świadectwem tego była pielgrzymka około czterdziestu Ghańczyków do Polski w 2023 roku, którzy chcieli odwiedzić miejsca związane ze św. Janem Pawłem II.
Kościół po cieniu apartheidu
Nowy etap posługi abp. Jagodzińskiego związany jest przede wszystkim z Republiką Południowej Afryki. Hierarcha zwraca uwagę, że jest to kraj ogromnych kontrastów społecznych i kulturowych, a skutki apartheidu nadal są widoczne także w życiu kościelnym.
„Można spotkać parafie podobne do europejskich, ale niedaleko znajdują się wspólnoty przypominające wiejskie parafie ghańskie” – mówi. Przypomina również, że choć Kościół katolicki wielokrotnie publicznie potępiał segregację rasową ludzi, to w czasach obowiązywania segregacyjnego prawa musiał funkcjonować w jego realiach. W efekcie istniały osobne parafie dla białych, osób kolorowych i czarnoskórych mieszkańców.
„Dzisiaj takich podziałów już nie ma, ale w wielu miejscach nadal odczuwa się skutki tamtej historii” – podkreśla nuncjusz.
Afrykańskie parafie pełne życia
Zdaniem abp. Jagodzińskiego jednym z najbardziej charakterystycznych elementów życia Kościoła w południowej Afryce jest ogromne zaangażowanie świeckich. W niemal każdej parafii działają rady duszpasterskie i ekonomiczne, a wierni aktywnie wspierają proboszczów w organizacji życia wspólnoty. Bardzo ważną rolę odgrywają również liczne stowarzyszenia katolickie – kobiet, matek, mężczyzn czy ojców.
„Parafia jest centrum życia lokalnej społeczności. Ludzie nie przychodzą tam jedynie na Mszę św., ale uczestniczą także w konferencjach, kursach pogłębiających wiarę czy różnych inicjatywach społecznych” – zaznacza arcybiskup.
Katecheza prowadzona jest głównie przy parafiach i często zajmują się nią świeccy katechiści. Święta parafialne stają się z kolei okazją do wspólnego zbierania funduszy na konkretne projekty, takie jak remont kościoła czy budowa domu parafialnego.
Polacy w Republice Południowej Afryki
Abp Jagodziński wiele miejsca poświęca także spotkaniom z Polonią. Polacy mają własny kościół pw. św. Józefa Robotnika w Johannesburgu, gdzie nuncjusz wielokrotnie sprawował Eucharystię dla rodaków. Drugim ważnym skupiskiem polskiej emigracji jest Kapsztad.
Hierarcha przypomina, że pierwsza fala polskich uchodźców trafiła do RPA podczas II wojny światowej wraz z Armią Andersa. Wśród nich były także sieroty wojenne, które po zakończeniu wojny często pozostały już na południu Afryki.
Druga większa emigracja miała miejsce po narodzinach Solidarności i wprowadzeniu stanu wojennego. Wielu Polaków szukało wtedy w Republice Południowej Afryki wolności i nowego życia.
Arcybiskup przypomina również mało znany epizod wspólnej historii Polski i RPA. W czasie II wojny światowej południowoafrykańscy piloci jako ochotnicy, brali udział w niesieniu pomocy walczącej Warszawie.
„Ryzykowali swoje życie dla nieznanego kraju. Wielu z nich pozostało w Polsce na zawsze” -podkreśla nuncjusz.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.