Szukaj

Przed katedrą św. Józefa w Bamendzie zostały wypuszczone „gołębie pokoju" Przed katedrą św. Józefa w Bamendzie zostały wypuszczone „gołębie pokoju"  (@Vatican Media)

Bamenda: łzy, wiara i wspólne wołanie o pokój

W katedrze św. Józefa w Bamendzie spotkanie Leona XIV z przedstawicielami religii i wierzeń Kamerunu stało się jednym z bardziej poruszających momentów drugiego dnia papieskiej wizyty w tym kraju. Nie był to jedynie oficjalny punkt pielgrzymki, lecz wydarzenie naznaczone łzami, pamięcią o tragedii wojny i wspólnym wołaniem o pokój.

Ks. Łukasz Bankowski- Watykan

Wzruszenie i nadzieja pasterza Kościoła

Już na początku arcybiskup Andrew Nkea Fuanya oddał atmosferę chwili słowami pełnymi wzruszenia i wiary. Witał Papieża jako „zwiastuna pokoju”, przywołując słowa proroka Izajasza. Nie krył, że przybycie Następcy św. Piotra do regionu dotkniętego konfliktem jest dla wiernych niemal niewiarygodnym darem: „Czym zasłużyliśmy na to, że Namiestnik Chrystusa przychodzi do nas w naszej małości?”.

Słowa te nabierały szczególnej mocy w kontekście dramatycznej rzeczywistości. Od ośmiu lat regiony anglofońskie Kamerunu doświadczają przemocy: tysiące ludzi zostało przesiedlonych, dzieci przez lata nie chodziły do szkoły, a duchowni byli prześladowani i zabijani. „Ziemia Bamendy jest zroszona krwią naszych dzieci”, mówił arcybiskup, nie ukrywając łez.

Fru Asaah Angwafor IV  przemawiający do Papieża
Fru Asaah Angwafor IV przemawiający do Papieża   (@Vatican Media)

Nadzieja przedstawicieli wierzeń tubylczych

Głos zabrali także przedstawiciele tradycyjnych struktur społecznych. Fru Asaah Angwafor IV przypomniał, że to właśnie wodzowie plemienni oddawali ziemię pod budowę pierwszych kościołów i szkół. W jego słowach brzmiała zarówno duma ze współpracy z Kościołem katolickim, jak i ból spowodowany wojną domową, w której wielu przywódców zginęło, a ich domy zostały zniszczone. „Wierzymy, że Twoja obecność przyniesie pokój”, powiedział, wyrażając nadzieję całego ludu.

Jedność silniejsza niż podziały

Przedstawiciel Kościołów protestanckich, Fonki Samuel Forba, zwrócił uwagę na niezwykły owoc cierpienia, którym jest jedność. „Prześladowanie i cierpienie nie znają ani wiary, ani rasy. Człowiek pogrążony w wojnie potrzebuje pokoju, niezależnie od swojego wyznania”. Wspólne doświadczenie bólu doprowadziło do współpracy chrześcijan i muzułmanów na rzecz pojednania. 

Wołanie o pokój ponad religiami

Równie mocno wybrzmiał głos wspólnoty muzułmańskiej. Mohamad Abubakar przywołał konkretne tragedie: ataki na meczety, zabójstwa dzieci i pasterzy, zniszczone życie całych rodzin. „Dziękujemy Bogu, że ten kryzys nie przerodził się w konflikt religijny” podkreślił, prosząc Papieża: „Pomóż nam odzyskać pokój”.

Siostry ze Zgromadzenia Św. Anny opowiedziały o trudach pracy ewangelizacyjnej
Siostry ze Zgromadzenia Św. Anny opowiedziały o trudach pracy ewangelizacyjnej   (@Vatican Media)

Świadectwa, które poruszają sumienia

Najbardziej przejmującym momentem były osobiste świadectwa. Siostra zakonna Carine Tangiri Mangu opowiedziała o swoim porwaniu: trzy dni w buszu, bez jedzenia i snu, przewożona nocą przez uzbrojonych ludzi. „Tym, co podtrzymywało naszą nadzieję, był Różaniec”, mówiła. Jej historia stała się symbolem codzienności wielu osób konsekrowanych, które mimo zagrożenia nadal służą ubogim.

Jeszcze inaczej wybrzmiało świadectwo rodziny uchodźców. Denis Salo mówił o utracie domu, śmierci bliskich i przymusowej ucieczce: „Zostawiłem wszystko, co posiadałem: dom, gospodarstwo i zwierzęta”. Dziś żyje z rodziną w skromnych warunkach, pracując jako stróż i ogrodnik. A jednak jego słowa były pełne wdzięczności: „Dziękujemy, Ojcze Święty, że przyszedłeś, aby nas pocieszyć”.

Symboliczny gest wypuszecznia "gołebi pokoju"
Symboliczny gest wypuszecznia "gołebi pokoju"   (@Vatican Media)

Znak nadziei dla przyszłości

Wszystkie te głosy: biskupa, króla, pastora, imama, siostry zakonnej i uchodźców złączyły się w jeden wspólny chór: chór bólu, ale i nadziei.

Spotkanie w Bamendzie pokazało, że mimo różnic religijnych i kulturowych istnieje coś głębszego: wspólne pragnienie pokoju. Podkreślił to także Leon XIV, który na zakończenie spotkania wraz z przedstawicielami innych religii wypuścił siedem białych gołębi - symbol pokoju. Ten prosty gest stał się wymownym znakiem: nawet na ziemi naznaczonej cierpieniem można jeszcze uwierzyć, że pokój jest możliwy.

PEŁNA TREŚĆ PRZEMÓWIENIA OJCA ŚWIĘTEGO

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

16 kwietnia 2026, 14:58