Odrodzenie wiary wśród szkockiej młodzieży
Karol Darmoros, The Catholic Herald
Coraz więcej osób
„To zdecydowanie się dzieje, ale nie ma to nic wspólnego z nami” – mówi ks. Burke. „Bóg wie, że my – księża i świeccy – zrobiliśmy wszystko, by zniszczyć Kościół, a mimo to istnieje wyraźne zainteresowanie i zwrot ku katolickiemu chrześcijaństwu”.
Kapłan podkreśla, że podobne sygnały docierają z różnych krajów. „Jestem w kontakcie z wieloma księżmi z całego świata… i wszędzie słyszę to samo” – zauważa.
St Andrews to nie tylko prestiżowy uniwersytet, ale też jedno z najważniejszych środowisk akademickich w Wielkiej Brytanii pod względem powołań. To właśnie tutaj – obok Oksfordu i Cambridge – rodzi się wielu przyszłych kapłanów i osób konsekrowanych, co sprzyja żywemu duszpasterstwu akademickiemu.
Poszukiwanie sensu
Do Kościoła trafiają osoby z różnych środowisk. „To przekrój wszystkich grup – mężczyźni i kobiety, ochrzczeni i nieochrzczeni” – relacjonuje ks. Burke. Wielu z nich szuka odpowiedzi na pytania, których nie daje współczesna kultura. „To poszukiwanie czegoś bardziej znaczącego niż to, co znajdują we współczesnej kulturze… poszukiwanie prawdy poza ulotnym blaskiem” – uważa rozmówca „The Catholic Herald”.
Tradycja, wybór i sacrum
Dla wielu ważne jest zakorzenienie w historii, kontakt z tradycją i jej ciągłość. Dlatego – jak zauważa kapłan – młodzi częściej zwracają się ku katolicyzmowi lub prawosławiu, rzadziej zaś ku wspólnotom, które utraciły wyraźną tożsamość doktrynalną.
„Wśród ochrzczonych wielu uważa, że wspólnoty niekatolickie uległy współczesnemu relatywizmowi” – mówi ks. Burke, dodając, że wielu anglikanów szuka pełni tradycji chrześcijańskiej. Wskazuje też, że Kościół Szkocji jest dziś praktycznie nieobecny w młodym pokoleniu.
Szczególne znaczenie ma liturgia. „Msza święta jest ważnym czynnikiem” – podkreśla duchowny. Osoby ze środowisk ewangelikalnych – mimo silnej wiary w Pismo i Chrystusa – często „odczuwają brak wymiaru sakramentalnego”.
Internet i wiara
Wielu młodych odkrywa katolicyzm w sieci. „Jest grupa osób, które odkryły katolickie chrześcijaństwo w internecie i są już przekonane”. Ks. Burke podkreśla też rolę ewangelizatorów online: „Nie potrafię wystarczająco docenić ich pracy… jest ogromna”.
Zmiana w mikroskali
Choć mówi się o „odrodzeniu”, skala zjawiska pozostaje ograniczona. „Na uniwersytecie jest 13 tysięcy studentów. 42 zostaje katolikami”.
Mimo to kapłan widzi wyraźną zmianę. „Jestem przytłoczony dobrocią, pobożnością i łagodnością tych młodych ludzi… to zwyczajni młodzi ludzie, a jednak szukają Boga” – podkreśla proboszcz parafii św. Jakuba w St Andrews.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.