Kard. Byczok: paschalna nadzieja silniejsza niż wojna
Karol Darmoros, catholicukes.au
Kard. Mykoła Byczok, eparcha Melbourne Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w swoim liście paschalnym wskazał na dramat trwającej wojny i cierpienie milionów Ukraińców. Zwrócił uwagę na zniszczone miasta, rozdzielone rodziny i niepewność jutra, która dotyka cały naród.
Pokój w czasie wojny
„Niewinni cierpią, podczas gdy potężni dążą do przemocy. W takim czasie obietnica pokoju Chrystusa nie jest abstrakcyjna. Jest konieczna, jest pilna i jest jedynym pokojem, który może uleczyć rany narodów i ludzkiego serca” – podkreślił kardynał. Przypomniał też słowa Jezusa: „Pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję”, zaznaczając, że Chrystus nie obiecuje ucieczki od cierpienia, lecz dar, którego świat nie jest w stanie dać.
Zmartwychwstanie i misja
„Zmartwychwstanie to nie tylko wydarzenie historyczne; to misja” – zaznaczył kard. Mykoła Byczok. „Chrystus posyła nas jako ambasadorów swojego pokoju – aby pocieszać cierpiących, bronić słabych, mówić prawdę z odwagą, budować mosty tam, gdzie inni wznoszą mury, i nieustannie modlić się za Ukrainę oraz za wszystkich dotkniętych przemocą” – napisał eparcha Melbourne.
Dodał, że świat potrzebuje chrześcijan, którzy niosą „pokój Zmartwychwstałego Pana – nie bierny, lecz paschalny, pokój płynący z pustego grobu”.
Jedność i pamięć
Hierarcha zwraca się także do ukraińskiej diaspory, zachęcając do jedności z ojczyzną poprzez modlitwę i działania na rzecz pokoju. Jak przypomniał, mimo oddalenia, wierni zachowują swoją tożsamość i tradycję.
„Każdy Ukrainiec, bez względu na to, gdzie żyje, nosi ten ból w swoim sercu. To rana, która dotyka nas wszystkich” – napisał kard. Mykoła Byczok. Jednocześnie podkreślił, że nawet w cieniu cierpienia naród nie traci ducha i nadziei płynącej ze Zmartwychwstania.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.