Augustyn: jak zachować z wygasającej cywilizacji to, co piękne?
Krzysztof Bronk – Watykan
Świadek Chrystusa, a nie dyplomata
O. Michel podkreśla, że Leon XIV nie udał się do Algierii jako dyplomata, lecz świadek Chrystusa. Dla Papieża, podobnie jak dla biskupa Hippony, Kościół jest prawdziwie Ciałem Chrystusa, a nie świecką instytucją, która jedne państwa popiera, a innym się sprzeciwia.
Bez Boga, upadniemy jak starożytny Rzym
Augustyn, a za nim, Leon XIV niosą światu jasne przesłanie: pokoju nie osiąga się poprzez wojny czy dyplomację, lecz dzięki poszukiwaniu prawdy. A Prawdą dla Augustyna jest Chrystus – przypomina o. Michel w wywiadzie dla Famille Chrétienne. W traktacie „O państwie Bożym” biskup Hippony jasno stwierdza, że ludzka społeczność może przetrwać tylko wtedy, gdy oddaje cześć prawdziwemu Bogu. Państwo, które nie uznaje transcendencji i jest samo dla siebie jednym punktem odniesienia, w końcu oszaleje i upadnie, jak Cesarstwo Rzymskie. Zdaniem ojca Michela jest to bardzo aktualne przesłanie dla współczesnych polityków.
Augustyn uczy odnowy, uczenia się na błędach
Francuski teolog zauważa, że św. Augustyn zaszczepił w naszej cywilizacji zdolność do odnowy. Pod koniec swego życia, przeglądając swoje dzieła, wylicza popełnione błędy i grzechy, aby pokazać, że można je przezwyciężyć z pomocą Bożego Miłosierdzia. Od Augustyna możemy się więc uczyć, jak rozpoczynać od nowa i przemyśleć własną historię. A dziś znajdujemy się w augustiańskim momencie historii, zarówno dla naszej cywilizacji, jak i Kościoła – przekonuje o. Michel. Przypomina, że papież Franciszek nazywał Europę bezpłodną babcią. Augustyn pomaga nam jednak przyswoić sobie to, co w naszej cywilizacji jest żywe i piękne, ponownie to uwidocznić dzięki Chrystusowi – dodaje francuski teolog.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.