Abp Tunisu: Papież spotkał się z narodem, który dał światu św. Augustyna
Dorota Abdelmoula-Viet – Watykan
Spotkać naród, który dał światu św. Augustyna
Abp Nicolas Lhernould podkreśla historyczne znaczenie papieskiej wizyty, nie tylko dlatego, że Leon XIV jest pierwszym papieżem w Algierii, ani nie z uwagi na pragnienie odwiedzenia miejsc, związanych ze św. Augustynem – w których obecny Papież bywał w przeszłości. Jak podkreśla, Leon XIV, augustianin, odwiedził ten kraj ze wzruszeniem, „by spotkać się z narodem, którego synem jest Augustyn”. Podkreśla, że poprzez tę wizytę Ojciec Święty stał się „bratem Algierczyków”.
Papież emanujący łagodnością pośród międzyreligijnej wspólnoty
Arcybiskup Tunisu, który całe kapłańskie życie spędził w krajach Maghrebu, z czego cztery lata jako biskup Annaby, doskonale zna mentalność i realia życia mieszkańców Północnej Afryki. W rozmowie z mediami watykańskimi podkreśla, że braterstwo chrześcijan i muzułmanów, przejawiające się nawet we wzajemnym nawiedzaniu miejsc kultu – które można było zobaczyć m.in. podczas wczorajszej Mszy św. w Annabie, na którą przyszli też muzułmanie – nie jest czymś nadzwyczajnym.
„W tej ceremonii odnalazłem bardzo silną atmosferę pokoju, osadzoną, można powiedzieć, na międzykulturowości, która charakteryzuje nasze wspólnoty, ale również pełną słodyczy i łagodności, emanującej od samego Ojca Świętego, z jego sposobu bycia i jego słów” – mówi hierarcha. Podkreśla, że to doniosłe wydarzenie o światowej randze, równocześnie „pozostało momentem rodzinnym, odzwierciedlającym obraz naszego małego Kościoła i sposób, w jaki przeżywamy relacje z naszymi muzułmańskimi przyjaciółmi w kraju”.
Bóg w centrum wszystkiego – źródłem pokoju
„Centralne miejsce Boga, z którego wypływa pokój” – to według abp. Lhernoulda najmocniejsze papieskie przesłanie, wygłoszone w Algierii, podobnie, jak kilkukrotne papieskie odwołanie do „convivum”, czyli zgodnego współżycia.
„Nie mówi on jedynie o pokoju na świecie, ze wszystkimi trudnościami, wyzwaniami i przemocą, które dziś znamy, ale idąc śladem swojego poprzednika, papieża Franciszka, podejmuje także pozytywną refleksję nad tym, jak budować pokój. Czyni to poprzez tę centralność Boga i czerpanie z tego, co najlepsze w każdym człowieku, we ‘wspólnym przeżywaniu różnic’, które w Bogu staje się komunią”.
Umocnienie dla Kościoła
Choć obecny przewodniczący Regionalnej Konferencji Episkopatów Afryki Północnej (CERNA) przypomina, że o owocach papieskiej wizyty będzie można mówić dopiero za jakiś czas, już teraz podkreśla, że lokalny Kościół został umocniony nauczaniem o „trzech filarach obecności i świadectwa”, o których Leon XIV mówił w algierskiej bazylice Matki Bożej Królowej Afryki.
„To naprawdę mocna zachęta, powiedziałbym: augustiańska definicja misji, która bardzo odpowiada naszemu sposobowi życia i naszym doświadczeniom – mówi. – Modlitwa, miłosierna miłość i jedność, bardzo silnie odzwierciedlają się we wszystkich obszarach naszego Kościoła”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.