Arcybiskup Monako: papieska wizyta wielką łaską dla kraju
Edoardo Giribaldi, Dorota Abdelmoula-Viet – Watykan
Monako: kultury świata w soczewce
W księstwie, o powierzchni zaledwie 2 kilometrów kwadratowych naliczyć można przedstawicieli ponad 150 narodowości. To zarówno mieszkańcy maleńkiego państwa, jak też ci, którzy pracują w nim, mieszkając poza jego granicami. Abp Dominique-Marie David podkreśla, że ta różnorodność jest też zasobem lokalnego Kościoła.
„Z tego względu sądzę, że dla Papieża odwiedziny w tak małym kraju mogą mieć ważne znaczenie: w istocie zwraca się do całego świata – mówi – Jego misją jest niesienie Ewangelii i rozpowszechnianie przesłania o pokoju i o godności osoby ludzkiej. Jest więc prawdopodobne, że echo takiej wizyty przekroczy granice naszego małego państwa”.
Wyjść poza stereotypy, dostrzec ukryte ubóstwo
Hierarcha zachęca, by na Księstwo Monako nie patrzeć przez pryzmat stereotypów finansowego dobrobytu. Pytany o to, czy w mieszkańcy kraju doświadczają niedostatku, potakuje, przyznając, że niektórzy borykają się z ubóstwem materialnym, inni zaś z brakami, które widać szczególnie wtedy, gdy bezpieczeństwo finansowe wydaje się zapewnione.
„Wtedy pojawiają się inne pytania: jaki sens nadać swojemu życiu? Często spotkać można osoby, które cierpią z powodu samotności. Spotykamy rodziców, zagubionych w związku z edukacją dzieci, separacjami i rodzinnymi dramatami, które dotykają tym bardziej, że życie, przynajmniej z pozoru, wydawało się łatwe – mówi arcybiskup, który od 2020 r. kieruje lokalnym Kościołem. – Dlatego naszym zadaniem jest bycie uważnymi na te ukryte ubóstwa, troszczyć się o siebie nawzajem i umieć rozpoznać kruchość, która, nawet jeśli nie zawsze widoczna, jest prawdziwa i niekiedy bardzo bolesna (…) i nie tracić okazji do świadczenia o Ewangelii temu, kto jest w potrzebie”.
Katolicyzm – religia państwowa i osobista odpowiedzialność
Abp David przypomina, że w Księstwie Monako katolicyzm jest religią państwową, a on sam, zwłaszcza przy okazji świąt państwowych i innych ważnych wydarzeń, stara się przypominać, że nie jest ona jedynie elementem kulturowej tożsamości ani historycznego dziedzictwa, ale też osobistą odpowiedzialnością, przekładającą się na styl życia, wybory i decyzje.
„Dla niektórych może to być nowa perspektywa – zauważa – nie wystarczy nazywać się katolikiem ani się tym szczycić. Trzeba też przyjąć tego konsekwencje: w sposobie, w jaki patrzymy na świat i innych, zwłaszcza na najuboższych, a także w spójności naszego życia”.
Misję Kościoła katolickiego w Monako porównuje do dwóch ewangelicznych obrazów: przypowieści o zagubionej owcy i spotkania Jezusa z Zacheuszem, u którego Chrystus zatrzymał się w gościnie, „by dać mu odkryć piękno i radość Ewangelii”. W tej perspektywie podkreśla, że wizyta Leona XIV będzie „wielką łaską”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.