„Z otwartymi ramionami” – Hiszpania przygotowuje się na przyjazd Papieża
Ks. Łukasz Bankowski
Radość i nadzieja
„To dla nas ogromna nadzieja”, mówi Maria Rabel, młoda Hiszpanka studiująca w Rzymie. Jej zdaniem fakt, że Hiszpania znalazła się wśród pierwszych kierunków papieskich podróży, jest znakiem szczególnej więzi. „Leon XIV przyniesie nam na nowo orędzie Jezusa Chrystusa: jedności i nadziei”, podkreśla.
Ale entuzjazm nie oznacza beztroski. O. Antonio Torres Garcia, trynitarz posługujący w Rzymie, zwraca uwagę, że wizyta papieska zawsze stawia pytania. „To czas rozeznania. Jakie słowo usłyszymy? I czy będziemy gotowi je przyjąć?”, zastanawia się zakonnik. W jego ocenie, czerwcowa pielgrzymka może stać się momentem duchowego rachunku sumienia dla Kościoła w Hiszpanii, który dziś mierzy się z wyzwaniami społecznymi i potrzebą towarzyszenia cierpiącym.
Podobny ton wybrzmiał w przesłaniu przewodniczącego Konferencji Episkopatu Hiszpanii, abp. Luisa Argüello. Mówił on nie tylko o radości, ale i o „wyzwaniu serca”. Zachęcił wiernych, by otworzyli się na słowo Papieża, który przyjedzie „umocnić braci w wierze”. Wiara, jak zaznaczył, ma stawać się konkretną miłością w codziennym życiu wspólnot.
Przygotowanie duchowe i organizacyjne
Madryt, Barcelona i Wyspy Kanaryjskie już rozpoczęły intensywne przygotowania. W stolicy kard. José Cobo przypomina, że nie chodzi o masowe wydarzenie, lecz o proces duchowy. „Papież przyjeżdża, aby nas umocnić i pobudzić do nawrócenia”, podkreśla. W Barcelonie kard. Juan José Omella zapowiada przyjęcie „z otwartymi ramionami”, mówiąc o przesłaniu braterstwa i pokoju. Z kolei biskupi Wysp Kanaryjskich widzą w tej wizycie symboliczny znak dla „ziemi będącej mostem między kontynentami”.
Szansa na odnowę
Hiszpania to kraj 69 diecezji, niemal 23 tysięcy parafii i milionów wiernych. To także Kościół zaangażowany społecznie, z tysiącami wolontariuszy Caritas i rozbudowaną działalnością charytatywną. Czerwcowa wizyta Leona XIV może stać się dla tej wspólnoty momentem odnowy.
Papieskie pielgrzymki mają to do siebie, że zostawiają ślad nie tylko w kronikach, ale w sercach ludzi. W Hiszpanii już dziś mówi się o tej podróży jako o czasie łaski. A czy stanie się ona punktem zwrotnym? Odpowiedź przyniosą nie tylko papieskie słowa, ale to, jak zostaną przyjęte.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.