Cztery lata wojny. Kościół w Polsce nie ustaje w pomocy Ukrainie
Karol Darmoros
Najpilniejsze potrzeby
Bp Edward Kawa OFMConv, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Ukrainy, łącząc się online ze swego kraju, podkreślił, że obecnie największym problemem są braki energii i ogrzewania. „W Kamieńcu Podolskim 18 godzin na dobę nie ma prądu” – zaznaczył. Wskazał na potrzebę dostaw generatorów, magazynów energii oraz żywności długoterminowej dla osób starszych i ubogich. „To jest dzisiaj najważniejsze i to, co dzisiaj naprawdę ratuje ludzkie życie” – dodał.
Hierarcha dziękował za stałe wsparcie duchowe i materialne: „My naprawdę jesteśmy za to bardzo wdzięczni (…) za ten gest miłości, który doświadczamy” – mówił. Bp Kawa podkreślił także znaczenie modlitwy, która – jak zaznaczał – „naprawdę ratuje ludzkie życie”.
Szerokie działania Caritas
Ireneusz Krause z Caritas Polska przedstawił skalę pomocy, realizowanej we współpracy z Caritas Ukraina i Caritas-Spes. W ramach programu „Rodzina Rodzinie” wsparcie finansowe i utrzymaniowe trafia do seniorów, osób z niepełnosprawnościami i rodzin wielodzietnych. Prowadzone są centra wsparcia rodzin w Charkowie, Kamieńcu Podolskim, Żytomierzu i Odessie.
W ubiegłym roku ponad 3,5 tys. dzieci skorzystało z tzw. pobytów wytchnieniowych. W Polsce pomocą integracyjną objęto blisko 24 tys. uchodźców. Jak zaznaczono, tylko w pierwszym roku wojny wartość darów rzeczowych przekazanych przez struktury Caritas wyniosła ok. 600 mln złotych.
Pomoc globalna - Rycerze Kolumba
Rycerze Kolumba przekazali dotąd ponad 200 tys. paczek żywnościowych oraz 13 tys. kurtek zimowych dla dzieci. Na całym świecie na fundusz pomocy Ukrainie Rycerze Kolumba zebrali 24 mln dolarów, głównie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. „Nie ustajemy w działaniach” – podkreślił Tomasz Wawrzkowicz, delegat stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce. Zaznaczył, że wsparcie obejmuje zarówno pomoc materialną, jak i duchową: „Koncentrujemy się na trzech przestrzeniach. Na odbudowie ludzkiej, materialnej i duchowej”. Rycerze finansują też leczenie osób po amputacjach, organizują pomoc psychologiczną, wspierają wdowy i sieroty oraz pomagają w zakupie generatorów prądu.
Pomoc Maltańska i budowanie odporności
Fundacja Pomoc Maltańska zrealizowała 550 transportów humanitarnych o łącznej wartości około 100 mln zł. „Pomagamy w Ukrainie, pomagamy Ukraińcom w Polsce, ale także pomagamy pomagać” – powiedział dr Rafał Szepietowski, dyrektor ds. współpracy międzynarodowej Fundacji Pomoc Maltańska – Maltańska Służba Medyczna. Organizacja szkoli ratowników i rozwija system pierwszej pomocy w Ukrainie, budując odporność społeczną w warunkach wojny. To pokazuje, że pomoc nie ogranicza się do jednorazowych transportów, lecz ma charakter długofalowy.
Akcja „Kurczak” i konkretna pomoc
Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP przeznaczył w minionym roku ponad 1,6 mln zł na projekty humanitarne i duszpasterskie. „My się nawzajem uzupełniamy” – mówił ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP. Jednym z projektów jest akcja „Kurczak”, realizowana na terenach dotkniętych wojną. Rodziny otrzymują jednodniowe pisklęta, paszę i szczepionki, by przez kilka miesięcy je wyhodować, a częścią wyprodukowanej żywności podzielić się z innymi potrzebującymi. „Mówią o sobie, że teraz należą już nie do tych, którzy proszą o pomoc, ale do tych, którzy tej pomocy udzielają innym” – podkreślił ks. Kryża.
Ewangeliczny sens pomocy
Biskup Krzysztof Chudzio, przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski, zwrócił uwagę, że mówiąc o pomocy dla Ukrainy, należy właściwie rozumieć to pojęcie. „Mamy tu na myśli pomoc ludziom, którzy doświadczyli różnego rodzaju nieszczęścia na skutek działań wojennych” – podkreślił.
Jak zaznaczył, wsparcie nie jest kierowane do struktur państwowych, lecz trafia do konkretnych osób dotkniętych wojną: ubogich, chorych, wykluczonych i rodzin, które straciły domy. „Widok bogatych obywateli Ukrainy nie powinien nam zatem przesłonić ludzi będących w bardzo wielkiej potrzebie” – zauważył biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej.
Hierarcha przypomniał także, że dla Kościoła, rozumianego jako wspólnota ochrzczonych i wierzących, pomoc ubogim nie jest filantropią, lecz fundamentalnym zadaniem wypływającym z Ewangelii.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.