Kard. Vesco: to piękne, że Algieria otwiera pierwszą podróż do Afryki
Jean-Charles Putzolu, Dorota Abdelmoula-Viet – Watykan
Mianowany w 2021 r. arcybiskupem Algieru, po dziewięciu latach spędzonych na czele diecezji Oran, Kard. Jean-Paul Vesco, dominikanin, który od 2021 r. jest arcybiskupem Algieru, a wcześniej przez 9 lat kierował diecezją Oranu, przywita Papieża Leona XIV 13 kwietnia, podczas pierwszego etapu jego podróży na kontynent afrykański. W rozmowie z Vatican News, hierarcha mówi o radości z tej wizyty w naznaczonym cierpieniami kraju. Będzie ona miała silny wymiar symboliczny: śladami św. Augustyna, ale także na ziemi męczenników, Pierre’a Claverie i mnichów z Tibhirine.
Leon XIV po raz trzeci odwiedzi muzułmański kraj
Kard. Vesco podkreśla, że zaproszenie, uprzednio kilkukrotnie kierowane do papieża Franciszka, Leon XIV przyjął od razu. „Myślę, że to bardzo piękny znak otwartości ze strony Papieża, ze strony władz, ze strony wszystkich. A tego potrzebujemy. Po Turcji, kraju muzułmańskim, Libanie, kraju o zdecydowanej większości muzułmańskiej, oto trzeci kraj: Algieria. To mówi coś o pontyfikacie Leona XIV – zauważa hierarcha – Pod tym względem rzeczywiście wpisuje się on w dynamikę swojego poprzednika, Franciszka i wszystkich swoich poprzedników. Myślę, że to mówi coś pięknego o Kościele. Tak było również w przypadku papieża Benedykta, tak było w przypadku Jana Pawła II”.
Śladami świętych i błogosławionych
Arcybiskup Algieru przypomina również, że obecny Papież już dwukrotnie odwiedził Algierię jako przełożony generalny augustianów. „Kto mógłby sobie wyobrazić w 430 r., kiedy św. Augustyn był chory, bliski śmierci, Wandalowie stali u bram, a miasto Hippona miało zostać zdobyte i splądrowane, że szesnaście wieków później Papież, który uważa się za jego duchowego spadkobiercę, przyjedzie do tego miasta Hippony, dzisiejszej Annaby? To źródło niezwykłej nadziei w perspektywie długiego czasu” – mówi.
Zwraca też uwagę na 19 algierskich błogosławionych, w tym 7 mnichów z Tibhrine i na to, że Leon XIV został wybrany w dniu ich liturgicznego wspomnienia. „Zwróciłem mu na to uwagę, gdy mówiłem, że czekamy na niego w Algierii. I oczywiście ma to dla niego znaczenie” – dodaje, przypominając, że w orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Pokoju, Papież zacytował zdanie bł. Christiana de Chergé, przeora mnichów z Tibhirine: „Panie, rozbrój go, rozbrój mnie, rozbrój nas”.
Algieria – ziemią spotkania
Zdaniem hierarchy, ważnym kontekstem papieskiej wizyty jest fakt, że jest ona miejsce spotkania Północy i Południa, oraz świata zachodniego ze światem arabsko-muzułmańskim. „Jesteśmy u bram Afryki. I to piękne, że ten etap otwiera pierwszą podróż do Afryki. Afryka Północna jest bramą wejścia na cały kontynent. Wszystko to ma sens. Odbędzie się spotkanie ze wspólnotą chrześcijańską i jej przyjaciółmi w Notre-Dame d’Afrique. A stamtąd wyruszyli ojcowie biali i siostry białe. To również stamtąd Ewangelia wyruszyła do Afryki — było to jedno z miejsc posłania” – mówi kard. Vesco. Podkreśla, że Kościół w Algierii chce być związany z narodem algierskim, chrześcijanami i muzułmanami. „Myślę, że ta podróż będzie naznaczona znakiem braterstwa”.
Wokół Mare nostrum
Pytany o znaczenie Morza Śródziemnego, do którego symboliki wielką wagę przywiązywał papież Franciszek, kard. Vesco zauważa m.in., że zaplanowane podróże Leona XIV skupiają się w basenie Morza Śródziemnego: po afrykańskiej podróży, rozpoczętej w Algierii, odwiedzi on bowiem Monako oraz Hiszpanię.
Dialog międzyreligijny – dialogiem życia
Z kolei na pytanie o to, czy dialog międzyreligijny może być w pełni realizowany w kraju, w który Kościół zbudowany jest na krwi męczenników, arcybiskup Algieru podkreśla, że dialog międzyreligijny „to dialog życia”, którego świat z jednej strony pragnie, a z drugiej strony czyni z niego barierę.
„Nasz Kościół zapłacił krwią za pragnienie pozostania z ludnością, z narodem, do którego został posłany, gdy ten naród przechodził przez próby – mówi – A naród Algierii jest narodem męczenników. Tak było podczas czarnej dekady, podczas wojny o niepodległość. To naród męczenników — to prawda. I to naród, który jest również wytrwały. I nasz Kościół jest taki sam — przeszedł przez próby i jest wytrwały (…) To piękne świadectwo dla współczesności, z którego jestem niezwykle dumny”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.