2025.11.27 Nunzio apostolico Visvaldas Kulbokas prega con familiari delle vittime a Ternopil

Abp Kulbokas: największą pomocą dla Ukrainy jest modlitwa i duchowa nadzieja

„Ludzie starają się nie skupiać wzroku wyłącznie na cierpieniu. Przeciwnie – dziękują Bogu za to, co udaje im się zachować” - wskazał abp Visvaldas Kulbokas. Nuncjusz apostolski na Ukrainie podkreślił, że dziś najważniejszym wsparciem Kościoła dla ludności ukraińskiej jest pomoc duchowa: modlitwa, bliskość i nadzieja, która pozwala dostrzegać znaki dobra nawet pośród zniszczeń, lęku i ludzkiej złości. To nadzieja, która przekracza ludzkie granice i jest silniejsza niż wojna.

Svitlana Dukhovych, ks. Marek Weresa – Watykan

Minęły cztery lata…

Mówiąc o sytuacji na Ukrainie, hierarcha wskazał, że „intensywność wojny nadal rośnie”. Siły rosyjskie na terytorium Ukrainy zwiększyły się około czterokrotnie, nasiliły się ataki rakietowe i z wykorzystaniem dronów. Według danych ONZ oraz innych instytucji rośnie liczba ofiar wśród ludności cywilnej. „Na początku wojny większość zabitych i rannych cywilów znajdowała się na terytoriach okupowanych lub w pobliżu linii frontu. Obecnie rośnie liczba cywilów zabitych i rannych daleko od frontu. ONZ podaje, że 35 proc. zabitych i rannych cywilów znajduje się na całym terytorium Ukrainy” - powiedział abp Kulbokas w rozmowie z Radiem Watykańskim.

Największa odnotowana liczba ofiar w skutek jednego bombardowania miała miejsce w ubiegłym roku w Tarnopolu – mieście znacznie oddalonym od linii frontu. Również w przeciągu minionych 12 miesięcy było wiele ofiar cywilnych w stolicy kraju, Kijowie.

Gdy atakują wszystkich

Zmieniła się także specyfika działań lekarzy. Wcześniej (w latach 2022–2023) można było zorganizować punkty pomocy medycznej w piwnicach i na niższych kondygnacjach budynków. Teraz stało się to niemożliwe, gdyż każdy budynek jest atakowany. Ponadto ewakuacja rannych jest bardzo utrudniona, niekiedy trzeba czekać nawet siedem dni na możliwość transportu. Gdy dołączają panujące niskie temperatury, to wszystko prowadzi do dramatycznych sytuacji.

Również pomoc humanitarna została ograniczona w swoich działaniach. Wynika to z ataków wymierzonych w przedstawicieli organizacji pomocowych. Dostarczanie wody, żywności, leków oraz innych artykułów medycznych jest znacząco ograniczone.

Co można zrobić?

Na tak postawione pytanie, nuncjusz apostolski na Ukrainie wskazał: „Powtarzam, że potrzebujemy wiele modlitwy. Ale nie zapominajmy, że Rosja jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i ponosi odpowiedzialność za promowanie pokoju i sprawiedliwości. Pamiętajmy także memorandum budapeszteńskie podpisane w 1994 roku: Rosja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania obiecały Ukrainie gwarancje jej suwerenności i integralności terytorialnej. A potem traktat z 2003 roku między Rosją a Ukrainą, z wzajemnym uznaniem granic, nie wspominając już o porozumieniach mińskich”.

Jednocześnie hierarcha wskazał na „trudność w zrozumieniu, jak można wyjść z tej przemocy, która sprawia wrażenie, że jedynie rośnie i się umacnia”.

Nie zgubić nadziei

Abp Kulbokas w rozmowie z mediami watykańskimi zachęcił do wspierania Ukrainy przede wszystkim w sensie duchowym – poprzez modlitwę, pomoc humanitarną, solidarność, bliskość. Nawiązując do słów Ojca Świętego skierowanych do kapłanów archidiecezji Madrytu oraz homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w środę popielcową, arcybiskup przypomniał, że nadzieja pochodzi od Boga. „Naszym zadaniem jest dostrzegać, nawet teraz, zalążki nadziei w negocjacjach prowadzonych między Ukrainą a Rosją, przy pomocy Stanów Zjednoczonych i innych państw, choć rozmowy te są bardzo ograniczone z powodu ogromnych trudności” - dodał hierarcha.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

24 lutego 2026, 11:46