Stypendia Rycerzy Kolumba dla dzieci z Ukrainy
Karol Darmoros
Odpowiedź na realną potrzebę
Od początku inwazji Rosji w 2022 roku, tysiące dzieci w Ukrainie straciły co najmniej jednego z rodziców. W tej rzeczywistości Ukraińska Rada Stanowa Rycerzy Kolumba powołała Fundusz Stypendialny. Patronuje mu założyciel Rycerzy Kolumba bł. ks. Michael McGivney. Program wspiera uczniów szkół średnich i studentów, którzy doświadczyli straty w wyniku wojny. Dotychczas 15 młodych osób z parafii w całym kraju otrzymało stypendia w wysokości 1000 dolarów.
Dziedzictwo bł. ks. McGivneya
Inicjatywa nawiązuje bezpośrednio do życia bł. Michaela McGivneya. Jako młody człowiek, po śmierci ojca, musiał przerwać naukę, by pomóc rodzinie. „Przechodząc przez takie próby, umocnił swoją wiarę i swoje powołanie” – mówi ks. Witalij Marcyniuk, kapelan pomocniczy Rycerzy Kolumba dla grekokatolików. Jak dodaje, ks. McGivney rozumiał, że wielu ludzi przechodzi przez podobne doświadczenia. „Wierzę, że właśnie to go zainspirowało” - podkreśla.
Inwestycja w człowieka
„Stypendium to nie tylko wsparcie finansowe, ale inwestycja w przyszłość dziecka” – zauważa Mykoła Mostowiak, Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba na Ukrainie. Jak zaznacza, celem jest zachowanie szans młodzieży na dobre wykształcenie i rozwijanie swoich talentów. „Chcemy, by mogli stać się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa, a nie pozostać ofiarami okoliczności. Ponadto stypendium ma wymiar duchowy. Przypomina dziecku, że się o nim pamięta, że nie jest samo oraz że istnieje wspólnota gotowa je wspierać” – tłumaczy.
Konkretna pomoc, realna zmiana
18-letnia Kateryna Popławska, studentka zarządzania działalnością teatralną, w ataku rakietowym na Kijów straciła matkę – lekarkę. Dzięki stypendium może kontynuować dodatkowe zajęcia artystyczne. „Gdyby nie stypendium, nie byłoby mnie stać na te kursy” – przyznaje.
16-letni Rostysław Berezowski, którego ojciec zginął na froncie w grudniu 2024 roku, przeznaczył środki na naukę języka angielskiego. „Poczułem ogromne wsparcie i oparcie” – mówi. Jego matka, Żanna Berezowska, dodaje: „Czuję, że nie jestem zupełnie sama. Są ludzie, do których mogę zadzwonić, jeśli potrzebuję pomocy”.
Więcej niż pieniądze
Pomoc Rycerzy Kolumba nie ogranicza się do finansów. Obejmuje modlitwę, obecność i budowanie relacji. „Jedno to dać dziecku pomoc materialną, a zupełnie co innego poświęcić mu czas” – podkreśla ks. Marcyniuk. To właśnie ta uwaga i bliskość pomagają leczyć wojenne rany.
Fundusz Stypendialny im. bł. ks. McGivneya jest dziś jednym z konkretnych znaków solidarności Rycerzy Kolumba z dziećmi dotkniętymi wojną – i wyrazem troski o przyszłość, o której nie wolno zapomnieć.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.