Patriarcha Jerozolimy: świat sławi siłę, Bóg staje się Dzieckiem
Krzysztof Bronk – Watykan
Trzeba świętować, zwłaszcza dla dzieci
Patriarcha Jerozolimy zauważył, że tegoroczne Boże Narodzenie, przynajmniej w Betlejem, będzie miało całkiem normalny przebieg. Są szopki, choinki i wszystko, co normalnie towarzyszy tym świętom. Zdaniem kard. Pizzaballi trzeba się z tego cieszyć. Bo choć miniony rok był bardzo trudny, a następny będzie na pewno bardzo wymagający, to trzeba „zrobić sobie przerwę od całego tego bólu i cieszyć się Bożym Narodzeniem, zwłaszcza dla naszych dzieci”.
To bezbronne Dziecko zmieniło świat
Kard. Pizzaballa podkreślił, że Boże Narodzenie przypomina też wszystkim o mocy Chrystusa: „W kontekście, w którym powszechnie uważa się, że jeśli nie używa się siły, nie jest się branym pod uwagę, więc przemoc, siła i nienawiść wydają się być niestety powszechnym refrenem: jeśli nie jesteś silny, jeśli nie podnosisz głosu, to tak jakbyś nie istniał. Przesłanie Bożego Narodzenia jest jednak inne, przypomina nam o chrześcijańskiej drodze, Bóg wkracza w naszą historię i nasze noce jako nowo narodzone dziecko, które jest najbardziej kruchym elementem, jaki znamy. (…) Ale to nowo narodzone Dziecko, które jest bardzo słabe z ludzkiego punktu widzenia, zmieniło świat, a wszystkie narody i ludzkość są nim zauroczone” – powiedział patriarcha Jerozolimy.
Pozostaniemy obecni w Ziemi Świętej
Przypomniał, że również chrześcijanie mają być światłem dla świata. Zapewnił, że wspólnota Kościoła nadal będzie obecna w Ziemi Świętej. Nadal będziemy służyć i nadal będziemy światłem Jezusa Chrystusa, aby nieść pocieszenie, wsparcie i solidarność, a także być głosem prawdy, wzywać do sprawiedliwości i poszanowania praw człowieka oraz godności wszystkich ludzi – powiedział kard. Pizzaballa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.