Kard. Pizzaballa: Zrobimy wszystko dla Gazy
Karol Darmoros i Jean-Charles Putzolu
Zniszczenie i zimno
Łaciński patriarcha przybył do Gazy, by okazać wsparcie mieszkańcom oraz przekazać bliskość całego Kościoła wobec ludzi wyczerpanych dwuletnim konfliktem. Relacja kard. Pizzaballi jest dramatyczna: 80 procent infrastruktury zostało zniszczone. To, co pozostało, grozi zawaleniem lub praktycznie nie nadaje się do zamieszkania. Mimo to niektóre rodziny wracają do domów. Około 400 osób nadal znajduje schronienie na terenie parafii Świętej Rodziny, prowadzonej przez ks. Gabriela Romanellego. Większość ludzi żyje jednak w namiotach. „Jest zimno – mnie było zimno – pomyślcie więc o dzieciach” – podkreślił kardynał.
Pragnienie normalności
„Zobaczyłem pragnienie powrotu do życia” – powiedział patriarcha. Sklepy pozostają zamknięte, ale w namiotach pojawiają się prowizoryczne stoiska z owocami i warzywami. „Sytuacja głodu jest już za nami” – zaznaczył kardynał, dodając jednak, że większości mieszkańców nie stać na zakup żywności. Bez pracy i dochodów są całkowicie zależni od pomocy humanitarnej, która – dzięki organizacjom międzynarodowym – zaczyna wreszcie docierać.
Dzieci i potrzeba edukacji
Gospodarka praktycznie nie istnieje. Kard. Pizzaballa wskazywał na „katastrofalną sytuację” gospodarczą. Jednocześnie patriarcha zauważa chęć odbudowy, a wśród chrześcijan pragnienie przeżycia Bożego Narodzenia. Hierarcha mówił też o dramacie dzieci. „Liczba dzieci na ulicach bardzo mnie uderzyła – one powinny być w szkole” - relacjonował. Jednym z priorytetów Patriarchatu Łacińskiego będzie więc wznowienie nauki. Entuzjazm dzieci był dla niego ważną lekcją. „Pełne radości, pełne życia… one uratują nasze wspólnoty. Wierzę w to” – mówił kard. Pizzaballa.
Odbudowa i nadzieja
„Wojna się zatrzymała, ale konflikt wciąż trwa” – zauważył patriarcha, wskazując także na napięcia na Zachodnim Brzegu. Tamtejsze palestyńskie wioski są celem ataków żydowskich osadników. Jak dodał kard. Pizzaballa, w takim kontekście trudno mówić o nadziei, ale zapewnił jednocześnie, że w okresie Bożego Narodzenia takie przesłanie to obowiązek. „Chrystus wszedł w historię poprzez rzeczywistość złożoną. Dziś znów musimy Go przyjąć i pracować nad odbudową domów oraz nadziei” – mówił kard. Pizzaballa.
Los Gazy bliski Kościołowi
Łaciński patriarcha Jerozolimy zapewnił, że Kościół w Ziemi Świętej jest gotów „zrobić wszystko, co możliwe”, by odpowiedzieć na potrzeby duchowe i materialne Gazy. Brakuje leków, infrastruktura szpitalna jest zniszczona, konieczne jest dostarczenie sprzętu medycznego. „Musimy być aktywni i towarzyszyć ludziom. Musimy pozostać Kościołem (…) będziemy głosem wszystkich ubogich i wszystkich, którzy cierpią z powodu wojny” – zadeklarował kard. Pierbattista Pizzaballa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.