Szukaj

Cookie Policy
The portal Vatican News uses technical or similar cookies to make navigation easier and guarantee the use of the services. Furthermore, technical and analysis cookies from third parties may be used. If you want to know more click here. By closing this banner you consent to the use of cookies.
I AGREE
Allegro, ma non troppo
Ramówka Podcast
S. Pina z Kairu: w oczach dzieci z Gazy widać wiele strachu i smutku S. Pina z Kairu: w oczach dzieci z Gazy widać wiele strachu i smutku  (AFP or licensors) #SistersProject

S. Pina z Kairu: w oczach dzieci z Gazy widać wiele strachu i smutku

Nie tak dawno temu dotarł do Włoch trzeci samolot z chorymi z Gazy. Przywiózł 14 dzieci i 8 dorosłych oraz 23 osoby towarzyszące. Pacjenci zostali przyjęci na leczenie w najlepszych włoskich placówkach pediatrycznych, w tym w Szpitalu Dzieciątka Jezus. W procesie pomocy ważne ogniwo stanowi włoski szpital w Kairze, gdzie chorymi Palestyńczykami opiekuje się m.in. siostra Pina De Angelis. Jak wskazuje, dzieci z Gazy przeżyły wiele cierpienia i często są straumatyzowane.

Alessandro Guarasci, Krzysztof Dudek SJ – Watykan

„Na przykład przybyła jedenastoletnia dziewczynka, której obie nogi doznały ran podczas bombardowania i w innych szpitalach zamontowano jej specjalne szyny. [Gdy przyjechała], była bardzo straumatyzowana i nie potrafiła nic powiedzieć” – mówi Radiu Watykańskiemu kombonianka. Jak opisuje dalej, z rodziny tej dziewczynki to jej 3,5-letni brat Ahmed, któremu amputowano nogę, miał zostać przetransportowany do Włoch wraz z mamą. „Chłopczyk nie był w stanie nawet spojrzeć nam w twarz, zawsze obejmował mamę i nie chciał widzieć nikogo. W ogóle też nie mówił. Z kolei dziewczynka, o której wspominałam, znajdowała się w innym szpitalu z ojcem – mówi s. Pina De Angelis. – Matka pytała mnie, czy mogliby się połączyć i dzięki pracy konsula w ciągu jednego dnia zdołano załatwić z egipskim Ministerstwem Zdrowia przenisienie ojca i córki do nas, [do Kairu]. Tak więc rodzina ponownie się połączyła i zobaczyłam, że kobieta zaczęła się uśmiechać, podobnie jak chłopczyk. Ale ani chłopak, ani dziewczynka nie odezwali się ani słowem. Dziewczynka była całkowicie straumatyzowana”.

Osoby przybywające z Gazy mają za sobą doświadczenie całkowitej nędzy i wszechobecnego niebezpieczeństwa. Jak wskazuje kombonianka, zdarzyło się, że dzieci z radością odkrywały, iż nie tylko mają tu dostęp do jedzenia, ale także do wody i to nawet ciepłej wody.

„W ich oczach widać tyle strachu i smutku – mówi s. Pina De Angelis. – Np. pewnego wieczoru wezwał mnie Fares, chłopiec w wieku ok. 11 lat, któremu amputowano stopę. Była godz. 21.30 i chciał pilnie porozmawiać. Mówił: «Nie mogę wyjechać [do Włoch] sam, ponieważ zostali mi już tylko tata i dwóch młodszych braci, mama nie żyje, podobnie jak i młodsze siostry oraz ciocie. Nie mam już nikogo». Było mi go bardzo żal. Chłopak kontynuował, że choć ma tutaj jedzenie to nie nie potrafi jeść, bo myśli o swoich braciach i ojcu, którzy nie mają nic. Płakał, bardzo płakał. W dniu, w którym widziałam, jak wyjeżdzał, uśmiechał się, bo miał nadzieję. Mówił, że będzie mógł mieć protezę, dzieki której da radę się poruszać pomimo braku stopy”.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

24 marca 2024, 07:43
Prev
March 2025
SuMoTuWeThFrSa
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     
Next
April 2025
SuMoTuWeThFrSa
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930